Obrońcy praw człowieka podsumowują kampanię

Zdaniem ekspertów białoruskiego Komitetu Helsińskiego i Centrum Praw Człowieka Wiasna, różniła się ona od poprzednich wyjątkową aktywnością przeciwników rządzących, zarówno w Mińsku, jak i w mniejszych miastach.

W raporcie czytamy, do prowadzenia kampanii Alaksandr Łukaszenka wykorzystywał media państwowe, urzędników od najwyższego do najniższego szczebla oraz lojalne w stosunku do władz organizacje. Na prowincji organizowano spotkania z “zaufanymi osobami” Łukaszenki. Odbywały się one w zakładach pracy, w godzinach pracy i nie zawsze były zapowiadane wcześniej.

Obrońcy praw człowieka uznają za kupowanie głosów takie kroki, jak podwyżka emerytur i ich wcześniejsza wypłata.

Kolejna akcja zwolenników zmian w Mińsku

Prowadzenie kampanii przez alternatywnych kandydatów, szczególnie najaktywniejszą z nich Swiatłanę Cichanouską, było znacznie trudniejsze. Na przykład, lokalne władze zdecydowanie ograniczyły liczbę miejsc, gdzie mogły odbywać się spotkania wyborcze. Często były one oddalone od centrum i słabo skomunikowane.

Jednocześnie obrońcy praw człowieka zaapelowali dzisiaj o zachowanie spokoju w czasie ewentualnych akcji protestu. Swój apel skierowali do władz, organów ścigania oraz kandydatów i obywateli. Zaznaczają przy tym, że wolność pokojowych zebrań jest zawarta w białoruskiej Konstytucji.

Prokuratura Generalna grozi konsekwencjami za udział w pokojowych protestach

pp/belsat.eu

Wiadomości