Obrońcy praw człowieka: kampania na Białorusi na tle represji

Według Centrum Obrony Praw Człowieka Wiasna oraz Białoruskiego Komitetu Helsińskiego, za kratkami pozostaje 25 więźniów politycznych. Nadal trwają procesy uczestników pokojowych manifestacji 14 – 15 lipca.

W cotygodniowym raporcie przypomniano, że zatrzymano wówczas 420 osób, w tym co najmniej 330 w Mińsku. Ogółem od początku kampanii było 1140 zatrzymań. Większość osób została zwolniona. W przypadku 190 został zastosowany areszt, a 333 zostały ukarane grzywnami w wysokości ogółem 65 tys. rubli, czyli ponad 100 tysięcy złotych.

Obrońcy praw człowieka wyrażają też zaniepokojenie słowami prezydenta Alaksandra Łukaszenki i szefa Rady Bezpieczeństwa Andreja Raukoua o możliwości użycia armii w czasie demonstracji i protestów.

– Uznajemy to za otwarte zaostrzanie atmosfery strachu i zastraszania w społeczeństwie – czytamy w raporcie.

Eksperci zwracają też uwagę, że wprowadzone w zeszłym tygodniu ograniczenie liczby obserwatorów w lokalach wyborczych sprawia, że proces wyborczy staje się zamknięty dla niezależnego monitoringu. Narusza to jedną z głównych zasad demokratycznych wyborów – ich przejrzystość.

Białoruś: Rada Bezpieczeństwa straszy użyciem siły

pp/belsat.eu wg spring96

Wiadomości