Już jutro nowe unijne sankcje przeciwko Białorusi

Według PAP, która powołuje się na źródła unijne, ambasadorowie państw Unii Europejskiej jutro przyjmą kolejną, trzecią transzę unijnych sankcji wobec Białorusi, która obejmie 29 osób i siedem podmiotów.

W listopadzie ministrowie spraw zagranicznych państw UE podczas wideokonferencji dali zielone światło dla prac nad trzecią transzą sankcji wobec przedstawicieli władz Białorusi za stosowanie przemocy wobec pokojowo protestujących demonstrantów. Przygotowywanie kolejnego pakietu retorsji przyspieszyło śmiertelne pobicie przez zwolenników Alaksandra Łukaszenki lub funkcjonariuszy 31-letniego Ramana Bandarenki, który zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.

Miesiąc od śmierci Ramana Bandarenki. Niezależna ekspertyza wskazuje na oprawców

6 listopada weszła w życie druga transza unijnych sankcji wobec przedstawicieli władz Białorusi, w tym Alaksandra Łukaszenki, za sfałszowanie wyborów prezydenckich i przemoc wobec protestujących.

Oprócz Łukaszenki na liście byli m.in. jego syn Wiktar, który jest doradcą prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego i członkiem Rady Bezpieczeństwa, szef sztabu prezydenckiej administracji Ihar Sierhiajenka, szef KGB Iwan Cierciel, dowódca jednostki ALFA Siarhiej Zubkou, przewodniczący Sądu Konstytucyjnego Piotr Mikłaszewicz oraz przedstawiciele kilku resortów.

UE zapowiada sankcje wobec przedsiębiorstw na Białorusi

Na przyjętej przez UE pierwszej liście objętych sankcjami przedstawicieli władz Białorusi odpowiedzialnych za fałszowanie wyborów i represje wobec protestujących znaleźli się m.in. szefowa Centralnej Komisji Wyborczej (CKW) Lidzija Jarmoszyna, jej zastępca oraz 10 innych członków tej instytucji, a także ówczesny szef MSW Juryj Karajeu i jego zastępcy oraz dowódcy jednostek specjalnych, w tym OMON-u. W sumie lista zawiera 40 nazwisk.

Białoruś straszy UE sankcjami

pp/belsat.eu wg PAP

Wiadomości