Nowe prawo medialne na Białorusi: kontrola internautów i zagranicznych mediów


Nowa wersja ustawy o mediach obowiązuje od soboty na Białorusi. Wśród zmian m.in. obowiązkowa identyfikacja autorów komentarzy na stronach internetowych, możliwość rejestracji portali jako mediów.

Listę zmian publikuje na swojej stronie internetowej niezależne Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy (BAŻ). Wśród nich najważniejsze to wprowadzenie obowiązku identyfikacji autorów komentarzy na forach i stronach internetowych.

Procedura rejestracji internauty przewiduje m.in. weryfikację tożsamości przez podanie numeru telefonu (na który ma być następnie wysyłany kod dostępu). Każdy użytkownik, który chce zamieścić komentarz, musi zaakceptować tzw. porozumienie użytkownika – zgodę na przestrzeganie zasad, takich jak niezamieszczanie nielegalnych treści.

Właściciele stron internetowych mają obowiązek przechowywać dane osobowe użytkowników (w trakcie użytkowania i przez rok po rozwiązaniu porozumienia użytkownika) i udostępnić je na żądanie organów państwowych, m.in. Komitetu Śledczego, prokuratury czy fiskusa.

W myśl nowych przepisów właściciele stron internetowych będą też odpowiadać za wszystkie treści zamieszczone na nich, włącznie z komentarzami internautów.

– W przypadku zamieszczenia informacji zabronionych będzie im grozić ostrzeżenie, grzywna, a nawet blokada strony – pisze BAŻ.

Portale internetowe będą mogły dobrowolnie zarejestrować się jako media, co ma im umożliwić uzyskanie akredytacji przez dziennikarzy przy instytucjach państwowych i wydawanie im legitymacji dziennikarskich. Niezależni dziennikarze zwracają jednak uwagę, że warunki wymagane do zarejestrowania środka masowego przekazu pozostaną bardzo restrykcyjne.

Utrzymany zostanie pozasądowy tryb blokowania stron internetowych przez ministerstwo informacji.

Strona Karta’97 została zablokowana na Białorusi

BAŻ wskazuje, że nowa wersja ustawy o mediach będzie dotyczyć także redakcji zagranicznych, które działają na terenie Białorusi.

– Oznacza to, że ministerstwo informacji będzie mogło zgłaszać pretensje także do mediów zagranicznych. Na razie wprawdzie nie jest do końca jasne, jak państwo będzie korzystało z tej możliwości – piszą autorzy analizy.

Niezależne środowiska dziennikarskie wyrażały niezadowolenie ze zmian, ponieważ, jak uważają, grożą one zwiększeniem kontroli państwa nad środkami masowego przekazu.

„Widocznie taki był plan”. Maryna Zołatawa została jedyną podejrzaną w „sprawie BiełTA”

pj/belsat.eu wg PAP

Zobacz też
Komentarze