Nordic walking w lesie pod Witebskiem zakończył się na komisariacie

Milicja zatrzymała sześć emerytek, wśród nich matkę opozycjonisty Pawła Sewiaryńca, Tacianę.

Mąż Taciany, Kanstancin poinformował, że jego żona wraz z pięcioma koleżankami zajmowała się nordic walkingiem w lesie pod Witebskiem. Tam miała zostać okrążona przez „ludzi w czarnym” i przewieziona na komisariat wraz z pozostałymi emerytkami.

– Za co zatrzymali żonę i jej przyjaciółki, nie wiem. Wiem tylko, że każdego poranka one trenują z kijkami i chodzą po lesie – mówił rano Sewiaryniec.

Grzywna za pikietę na własnej loggii

Dopiero pod wieczór dowiedział się, że jego żona jest w sądzie. Zarzucono jej chodzenie po lesie z biało-czerwono-białą flagą. Tego rodzaju symbolika jest używana przez opozycję i zwalczana przez reżim Alaksandra Łukaszenki. Jej koleżanki pozostały na komisariacie.

Paweł Siewiaryniec pozostanie w areszcie do lutego

pp/belsat.eu wg Tut.by, FB KS

Wiadomości