Niespodzianka w mołdawskich wyborach prezydenckich

Zwyciężczynią pierwszej tury będzie najprawdopodobniej prozachodnia polityka Maia Sandu. Po przeliczeniu 99,8 proc. głosów, zdobywa ona poparcie 36,10 proc. wyborców, a rządzący obecnie prorosyjski prezydent Igor Dodon – 32,66 proc.

W wyborach w Mołdawii o objęcie funkcji głowy państwa walczyło ośmioro kandydatów, wśród nich startujący jako kandydat niezależny, lecz będący nieformalnym liderem partii socjalistów, zwolennik integracji ze strukturami promowanymi przez Rosję, jak Sojusz Euroazjatycki, Igor Dodon oraz jego główna konkurentka Maia Sandu, reprezentująca prawicę i popierająca wejście kraju do Unii Europejskiej.

Mołdawianie wybierają prezydenta

Dodon podziękował wszystkim wyborcom po zakończeniu głosowania zaznaczając, że „wybory były wolne, uczciwe i demokratyczne”. Jego rywalka, prozachodnia liderka partii Działania i Solidarności (PAS) Maia Sandu również podziękowała wszystkim obywatelom, którzy poszli na wybory, zwłaszcza przedstawicielom mołdawskiej diaspory.

Frekwencja wyborcza wyniosła 42,7 proc. – podała CKW. Warunkiem ważności wyborów było osiągnięcie frekwencji na poziomie 33,3 proc.

W czasie niedzielnego głosowania przedstawiciele mołdawskiej opozycji mówili o licznych naruszeniach, m.in. o zorganizowanym przywożeniu do komisji wyborczych mieszkańców separatystycznego Naddniestrza, posiadających obywatelstwo mołdawskie oraz o kupowaniu głosów.

Druga tura wyborów odbędzie się 15 listopada.

Gruzja: partia rządząca wygrała wybory parlamentarne. Będzie rządzić samodzielnie

pp/belsat.eu wg PAP, Newsmaker

Wiadomości