Niemal sześciuset zatrzymanych na Marszu Honoru. Brutalne pacyfikacje

Mińsk, zdj.: Natalia Fedosenko / TASS / Forum

Świadkowie mówią, że takiej przemocy na ulicach Mińska ze strony organów ścigania nie było od czasu manifestacji 9 – 12 sierpnia. W Marszu honoru w stolicy wzięło udział kilkadziesiąt tysięcy osób.

Na liście prowadzonej przez Centrum Obrony Praw Człowieka Wiasna jest 586 nazwisk. Przytłaczająca większość z Mińska. Przy niektórych z nich zaznaczono, że osoba została zwolniona z aresztu. Niektórym zatrzymanym trzeba było udzielić pomocy medycznej. Widać było podjeżdżające przed areszty karetki.

Wydarzenia skomentowała Swiatłana Cichanouskaja

– Setki zatrzymanych, masowe pobicia, krew – to jedyna odpowiedź, na którą oni są zdolni. W ciągu 2 miesięcy za swoją wolność zapłaciliśmy bardzo straszną cenę – napisała.

Mińsk, zdj.: STRINGER / Reuters / Forum

W czasie wczorajszych demonstracji zatrzymano też 40 dziennikarzy. Na 15 z nich czekają sprawy administracyjne. Nasz redakcyjny kolega Zmicier Mickiewicz został oskarżony o niepodporządkowanie się poleceniom funkcjonariuszy, którzy go zatrzymywali. Podobne oskarżenie wysunięto wobec trojga dziennikarzy niezależnej agencji Biełapan. Grozi im kara od 540 do 1350 rubli, czyli od 800 do niemal 2 tysięcy złotych. Milicja skonfiskowała sprzęt fotografa.

Mińsk, zdj.: Natalia Fedosenko / TASS / Forum

Milicja, OMON oraz tajniacy w sportowych ubraniach działali wczoraj zdecydowanie, od razu zatrzymując pojawiające się w centrum grupy pokojowych demonstrantów. Wykorzystywano granaty hukowe i armatki wodne. Pałowano nawet leżących.

Marsz Honoru w Mińsku NA ŻYWO

pp/belsat.eu wg Nawiny, Tut.by, Wiasna

Wiadomości