Niecodzienna interwencja, czyli jak rosyjski policjant psa chciał pouczyć


Zdj. mainfun.ru

Niestety, zgodnie z treścią sporządzonej przez funkcjonariusza notatki służbowej, „przeprowadzenie rozmowy profilaktycznej z psem okazało się niemożliwe”. Dlaczego? To również opisał – kompetentnie i ze szczegółami.

Notatkę służbową sporządzoną przez lejtnanta Jurija Chomiaczenkę z Kemerowa opublikował tamtejszy działacz społeczny Maksim Uczwatow. Z treści udostępnionego dokumentu wynika, że policja dostała wezwanie, aby zainterweniowała w sprawie głośno szczekającego psa.

Na miejsce udał się właśnie lejtnant Chomiaczenko. Pod wskazanym adresem nie zastał jednak właściciela psa, a z samym czworonogiem nie udało mu się porozmawiać. Przyczyny niepowodzenia tej misji sumienny funkcjonariusz nakreślił w raporcie następująco:

„Przeprowadzenie rozmowy profilaktycznej z psem z powodu głośnego szczekania okazało się niemożliwe, ponieważ dany typ zwierzęcia nie posiada świadomości prawnej, należnego intelektu, własnych poglądów oraz samouświadomienia i świadomości swojego miejsca w świecie”.

Zdj. Facebook

Internauci są zachwyceni takim kompetentnym podejściem do sprawy oraz elokwencją funkcjonariusza. Podejrzewają jednak, że jego raport był raczej formą inteligentnej odpowiedzi na nieco mniej mądre wymagania policyjnego „naczalstwa”, które żąda od podwładnych dokumentalnego sprawozdania z każdej czynności służbowej – nawet najbardziej błahej.

cez/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze