Nie żyje dwóch białoruskich górników zasypanych w kopalni potasu


Dwóch operatorów kombajnu górniczego zostało zasypanych w piątek wieczorem w wyniku erupcji gazu i soli w kopalni potasu nr 3 w Salihorsku.

Do zawalenia chodnika doszło 620 m. pod ziemią. Ratownicy przy pomocy łopat dokopali się do miejsca katastrofy około 1.00 w nocy. Znaleźli tam samobieżny wagon z ciałami górników: 44-letniego Maksyma Iwanowa i 33-letnigo Dzmitryja Wałkowa.

Śmierć swoich pracowników potwierdził dyrektor generalny firmy wydobywczej Biełaruśkalij Iwan Haławaty

– Niestety cudu nie było, chłopcy zginęli – powiedział na antenie TV ONT.

10 marca Komitet Śledczy Białorusi wszczął sprawę karną i bada, czy nie doszło do naruszenia norm bezpieczeństwa.

jb belsat.eu

Zobacz też
Komentarze