„Nie prowadźcie antybiałoruskich akcji”. Łukaszenka ostrzega Polskę

Alaksandr Łukaszenka podczas dzisiejszego głosowania. Zdj. president.gov.by

W dzisiejszej rozmowie z dziennikarzami w lokalu wyborczym Alaksandr Łukaszenka ostrzegł Polskę, żeby „sama uważała na sankcje”. Oznajmił też, że przez m.in. przez zachodnią granicę Białorusi nie wpuszczono w ostatnich dniach 170 osób, które albo miały fałszywe wizy, albo nie wiedziały „po co jadą”.

Chcecie demonstrować? Zapytajcie, gdzie wolno!

– Jeśli ktoś zechce wyrazić swoje zdanie po wyborach – to dobrze. Zobaczmy, w jakich miejscach zgodnie z prawem można to robić, pójdziecie do władz Mińska (i zapytacie). I wypowiecie swoje zdanie – odpowiedział Łukaszenka po oddaniu głosu.

O to w jaki sposób obywatele Białousi mogą pokojowo wyrazić swój protest, zapytała go dziennikarka Polskiej Agencji Prasowej. Łukaszenka przekonywał ją, że w okresie agitacji przedwyborczej opozycja miała możliwość określenia, w jakie dni chce przeprowadzić mityngi.

Przedwyborcze środki bezpieczeństwa? Przegrodzono dojazd do administracji prezydenta

– Mamy do tego miejsca, tak jak u was Polsce, jak w Wielkiej Brytanii. Jeśli jednak będziecie demonstrować jak popadnie i przeszkadzać innym ludziom, to pociągniemy was do odpowiedzialności – oświadczył.

Sami uważajcie na sankcje!

W ostatnim tygodniu przed wyborami w Mińsku i w innych miastach nie odbył się żaden wiec kontrkandydatki Łukaszenki Swiatłany Cichanouskiej, bo władze zorganizowały tam swoje własne imprezy. W ciągu tegorocznej kampanii wyborczej Uczestników pokojowych akcji zatrzymywały siły specjalne milicji i funkcjonariusze w cywilu. Wielu z nich władze zarzuciły udział w akcjach, które zostały przez nie uznane za nielegalne. Zatrzymano dotąd ponad 1300 osób.

– Uważajcie, żeby przeciwko wam ktoś nie wprowadził sankcji! – odpowiedział Łukaszenka zapytany o możliwość ponownego wprowadzenia przez Zachód sankcji wobec jego kraju.

Przekonywał, że gospodarka białoruska odnotowała w lipcu minimalną poprawę po półrocznym spadku.

Z Polski z fałszywymi wizami?

Prezydent Białorusi zapowiedział, że nie dopuści po wyborach do chaosu i wojny domowej.

– Nic nie wymknie się spod kontroli – zapewnił.

Samochody opancerzone i radiowozy: wojsko i milicja na wjazdach do Mińska

Odpowiadając na pytania dziennikarzy, Łukaszenka stwierdził m.in., że od rana na granicach państwa odmówiono wjazdu ponad 170 osobom, które „albo miały fałszywe wizy, albo nie potrafiły wskazać, po co jadą”. Jego zdaniem były to osoby podróżujące m.in. z terytorium Ukrainy i Polski. Łukaszenka oświadczył także, że wzmocniona została kontrola granicy białorusko-rosyjskiej.

Prezydent mówił jednocześnie, że zamierza kontynuować dobre relacje z Polską, jeśli ta nie będzie „przeprowadzać antybiałoruskich akcji”, np. demonstracyjnie udzielać azylu różnym działaczom.

– Nigdy nie będziemy jednak ustępować pod naciskiem, czy to waszym, czy z Rosji, czy z Ukrainy, Niemiec czy UE – zapewnił.

Szefowie dyplomacji Francji, Niemiec i Polski zaniepokojeni “rozwojem wydarzeń na Białorusi”

Ta biedaczka Cichanouskaja

Prezydent powiedział również, że nie uważa Swiatłany Cichanouskiej za swoją główną rywalkę i że to media „zrobiły z tej biedaczki jego główną konkurentkę”. Przekonywał, że nie będzie represji wobec oponentów, ponieważ „nie są oni nic warci z punktu widzenia polityki”.

Cichanouskaja zagłosowała w Mińsku. Inni wyborcy zgotowali jej owację

Łukaszenka powiedział również, że rozmawiał z prezydentem Rosji Władimirem Putinem o sprawie zatrzymanych na Białorusi najemników grupy Wagnera i ustalili, że wyjaśnią tę sprawę.

cez/belsat.eu wg PAP

Wiadomości