Nawalny wychodzi z aresztu i dowiaduje się o kolejnych zarzutach


Aleksiej Nawalny

Rosyjski opozycjonista opowiedział o wszczęciu nowej sprawy karnej przeciwko niemu.

Jej inicjatorem jest były śledczy MSW Paweł Karpow, znajdujący się na tzw. „Liście Magnickiego” – spisie osób, które przyczyniły się do śmierci rosyjskiego prawnika Siergieja Magnickiego i przejęcia reprezentowanej przez niego firmy Capital Hermitage. Nawalny jeszcze w 2015 r. ujawnił, że Karpow po przejęciu firmy kupił mieszkanie w Moskwie za prawie milion dolarów, jak też kilka luksusowych aut, na co 32-letniego śledczego nigdy nie byłoby stać.

Moskwa: Nawalny wrócił na wolność po dwóch odsiadkach

Karpow tymczasem stwierdził, że pieniądze na zakup nieruchomości i luksusowych aut otrzymał od „bogatego przyjaciela”. Oskarża Nawalnego o zniesławienie poprzez zarzucenie mu popełnienia ciężkiego przestępstwa. Grozi za to kara grzywny do 5 mln rubli (ponad 280 tys zł) lub prace poprawcze do 480 godzin.

W sierpniu Aleksiej Nawalny trafił na 30 dni do aresztu za udział w akcji przed wyborami prezydenckimi. W chwilę po opuszczeniu aresztu 24 września został zatrzymany i usłyszał kolejny wyrok – 20 dni aresztu za wzywanie do udziału w nielegalnej akcji 9 września. Miała ona miejsce, gdy opozycjonista odsiadywał poprzedni wyrok.

jb/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze