Naryszkin: Wybuchowi II wojny światowej winni Polacy i Zachód


Ratowanie pokoju i przywrócenie granic Imperium Rosyjskiego. Jak rozumieć mariaż Hitlera ze Stalinem tłumaczy Rosjanom szef wywiadu, a jednocześnie główny historyk Kremla.

80 lat temu, w nocy z 23 na 24 sierpnia III Rzesza i ZSRR podpisały w Moskwie pakt o nieagresji, którego tajna klauzula zakładała czwarty rozbiór Polski. W przededniu rocznicy historyczny dokument po raz pierwszy udostępniono szerokiej publice. Rosyjska Federalna Agencja Archiwalna prezentuje go na wystawie „1939. Początek II wojny światowej”.

Zadanie wyjaśnienia Rosjanom, czym była kampania wrześniowa i dlaczego ZSRR wziął w niej udział przyjął Siergiej Naryszkin, szef Służby Wywiadu Zagranicznego, a jednocześnie przewodniczący Rosyjskiego Towarzystwa Historycznego. Na łamach rządowej Rosyjskiej Gazety zaczyna od stwierdzenia, że paktem Ribbentrop- Mołotow najbardziej wzburzony był naród sowiecki, który zareagował „tysiącami gniewnych listów do redakcji centralnych i lokalnych gazet”. Podkreśla przy tym, że to właśnie żołnierze sowieccy jako jedyni pod koniec lat 30. stawali w polu przeciwko nazistom i ich sojusznikom: Hiszpanom i Japończykom.

Rosja: ocena paktu Ribbentrop-Mołotow do rewizji?

Winę za wybuch II wojny światowej szef wywiadu zrzuca na Londyn, Paryż i Warszawę. Polskę nazywa przy tym „reżimem pułkowników”, który wyrósł na odłamkach Imperium Rosyjskiego. Charakteryzuje ją tak.

– Największym z nich [państw powstałych po I wojnie światowej] była Polska Piłsuskiego, która w 1921 roku oderwała Rosji terytoria Zachodniej Białorusi i Zachodniej Ukrainy. Siłowa polonizacja miejscowych mieszkańców pod koniec lat 20. XX wieku zmieniła się tam w jawny terror państwowy. Nie lepiej wyglądały sprawy w sąsiednich państwach bałtyckich.

Historyk-wywiadowca dodaje, że antysowietyzm przez długie lata pchał Polskę w orbitę hitlerowskich wpływów, przez co Warszawa miała nie zauważać zagrożenia. W tym samym czasie ZSRR starał się utrzymać pokój w Europie, a Francja i Wielka Brytania kanalizowały niemieckie roszczenia terytorialne na wschód.

Jak przekonuje Naryszkin, polskiego września mogło by nie być, gdyby w 1939 roku Paryż i Londyn poważnie potraktowały Moskwę, która dążyła do zawarcia z nimi sojuszu. Zachód wysłał jednak przedstawicieli zbyt niskiej rangi i bez pełnomocnictw. Okoniem miała też stanąć Polska, która odmówiła przepuszczenia Armii Czerwonej przez swoje terytoria w razie konfliktu z Niemcami.

– Wychodzi na to, że musieliśmy zdobyć Polskę, by zaoferować jej naszą pomoc, lub na kolanach prosić Polaków o możliwość uratowania ich – przywołuje słowa marszałka Woroszyłowa Naryszkin.

Przedstawiciel Putina uważa, że pakt Ribbentrop-Mołotow pomógł Sowietom wygrać wojnę

Jak podkreśla kremlowski historyk, dopiero widmo wojny, niechęć Zachodu i jawna wrogość Polaków zmusiły ZSRR do podpisania ugody z III Rzeszą. Nie wspomina on przy tym o tajnej klauzuli paktu Ribbentrop-Mołotow, która zakładała czwarty rozbiór Polski. Za to stwierdza, że Armia Czerwona wkroczyła na terytorium Polski po jej właściwym upadku, zajmując tereny dawnego zaboru rosyjskiego, czyli, w jego mniemaniu, utraconą część państwa rosyjskiego.

Swoje wyjaśnienie, czym był pakt Ribbentrop-Mołotow Naryszkin kończy oskarżeniem Polaków o niewdzięczność. Wypomina, że przecież w ZSRR powołano Wojsko Polskie, które „walczyło ramię w ramię z żołnierzami Armii Czerwonej wyzwalając swoją ojczyznę od nazizmu”. Dodaje, że na ziemiach polskich życie oddało 600 tysięcy żołnierzy radzieckich, w tym „byli wyzwoleni więźniowie Oświęcimia, Majdanka i Treblinki”.

Tekst kwituje stwierdzeniem, że „dzięki sowieckiej dyplomacji RP rozszerzyła się prawie o jedną czwartą”, otrzymując rozwinięte przemysłowo Śląsk, Prusy Wschodnie i Pomorze. Zaś „polscy partnerzy powinni szukać w swojej przeszłości dobrych przykładów” i zapomnieć o „polskich nacjonalistach”, którzy w chwili zagrożenia uciekli z kraju i założyli rząd poza granicami państwa.

Szef Rosarchiwu: to Zachód skłonił ZSRR do paktu z Hitlerem

pj/belsat.eu wg rg.ru

Zobacz też
Komentarze