Napięta sytuacja na gruzińskiej granicy. Czy wybuchnie kolejna wojna rosyjsko-gruzińska?


Granica Gruzji i nieuznawanej Osetii Południowej. Zdj. BBC

Władze nieuznawanej i wspieranej przez Rosję Osetii Południowej domagają się od Gruzji usunięcia posterunku granicznego.

Osetyjczycy postawiali Gruzji ultimatum, by ta do godz. 6.00 30 września wycofała swoich żołnierzy, grożąc przeprowadzeniem „legalnych działań na rzecz ochrony obywateli”. Jak informuje BBC, chodzi o posterunek w pobliżu wsi Czordana. Osetyjskie władze roszczą sobie prawa do tego terytorium i twierdzą, że nowy posterunek zagraża bezpieczeństwu niedalekiej wsi Cnelisi.

Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego Gruzji Kachaber Kemoklidze podkreślił, że stawianie żądań w formie ultimatum jest dla Gruzji nieakceptowane. Przypomniał też, że strona osetyńska niedawno zerwała rozmowy w ramach mechanizmu na rzecz przeciwdziałania incydentom i dodał, że nowy posterunek został ustanowiony dla „normalizacji sytuacji” we wsi Czordana.

Gruzini i Osetyjczycy zasiedli jednak do rozmów w celu deeskalacji konfliktu. Odbyły się one w strefie niczyjej pomiędzy terytoriami kontrolowanymi przez Gruzję i nieuznawaną Osetię. Prowadzono je w obecności obserwatorów OBWE, misji EU oraz rosyjskich pograniczników. Po trzech godzinach negocjacji strony oświadczyły, że napięcie udało się zredukować, mimo że ani Gruzini, ani Osetyjczycy nie zmienili swoich stanowisk. Kolejna runda rozmów ma odbyć się na początku września. Na wydarzenie zareagował też amerykański Departament Stanu, który wezwał Rosję do działań na rzecz deeskalacji sytuacji w regionie.

Osetia Południowa w czasach sowieckich była regionem autonomicznym w ramach Gruzji. Po 1991 r. Osetyjczycy przy wsparciu Rosjan wyparli Gruzinów z terytorium autonomii. Po wojnie rosyjsko-gruzińskiej w 2008 r. południowoosetyjską państwowość uznała jedynie Rosja, a za nią Wenezuela, Syria i Nauru. Władze w Tbilisi uważają, że ten fragment gruzińskiego terytorium jest okupowany przez Rosjan. Gruzini protestują też przeciwko budowaniu ogrodzenia oddzielającego tereny kontrolowane przez Gruzję od terenów pod kontrolą Osetyjczyków i rosyjskiego wojska.

Łukaszenka mianował Osetyńca na nowego szefa MSW

jb/ belsat.eu

Zobacz też
Komentarze