Po co Białorusini i Polacy jeżdżą przez wspólną granicę?


Na grodzieńskim deptaku, czyli ulicy Sowieckiej, język polski słychać nieustannie. Zdj. Wasil Małczanau/belsat.eu

Według informacji GUS w ubiegłym roku przejścia graniczne z Białorusią w Podlaskiem i Lubelskiem przekroczyło niemal 9 milionów osób. Ruch na granicy jednak nieco osłabł: w 2018 roku był o ponad 3 proc. mniejszy niż rok wcześniej.

W ubiegłym roku ponad 83 proc. cudzoziemców wjeżdżających do Polski, jako główny cel wizyty deklarowało zakupy. Główny Urząd Statystyczny podał te informacje powołując się na dane Straży Granicznej.

Niecałe 7 proc. obcokrajowców przyjeżdżało do naszego kraju, by odwiedzić krewnych lub znajomych. Ponad 4 proc. osób tylko przejeżdżało przez Polskę. W sprawach zawodowych do naszego kraju przyjechało niewiele ponad 2,5 proc. podróżnych, a niecałe 2 proc. to osoby, które wybrały Polskę na wypoczynek.

Powiększona strefa wizowa zaprasza. Od dziś!

Cele wyjazdów Polaków za wschodnią granicę wyglądały nieco inaczej. Zdecydowana większość – niemal 77 proc. – deklarowała, że jedzie na Białoruś na zakupy. Ponad 12,5 proc. przekraczała granicę, by odwiedzić krewnych lub znajomych. Wypoczynek i rekreacja to ponad 6 proc. wyjazdów, a cel zawodowy wymieniło prawie 3,5 proc. podróżnych z Polski.

Bezwizowe Grodno. Miasto zalane przez turystów z Polski

Jak wynika z raportu GUS, cudzoziemcy zakupy robią najczęściej w odległości do 100 kilometrów od granicy i w ubiegłym roku wydali w naszym kraju ponad 2 miliardy 400 milionów złotych. Polacy na zakupy na Białorusi przeznaczyli w tym czasie zdecydowanie mniej – niewiele ponad 90 milionów złotych.

Jak kupić prawdziwie białoruskie pamiątki?

cez/belsat.eu wg radio.bialystok.pl, bialystok.stat.gov.pl

Zobacz też
Komentarze