Na Ukrainie nie ma czym leczyć pacjentów? Szef MSZ w Kijowie odpowiada Łukaszence

Alaksandr Łukaszenka na spotkaniu w szpitalu w Mohylewie oświadczył, że na Ukrainie nie ma czym leczyć pacjentów. Wynikiem „szerzenia takich kłamstw” jest spadek poparcia dla Łukaszenki wśród Ukraińców – odpowiedział mu Dmytro Kułeba.

Odwiedzając szpital w Mohylewie Łukaszenka powiedział, że nie wyjedzie z kraju, bo jest mu „szkoda tego, co będzie potem”.

– Wszystko to będzie, za przeproszeniem, rozpieprzone i będzie jak na Ukrainie – mówił Łukaszenka na nagraniu z wizyty w szpitalu.

Przekonywał, że na Ukrainie „nie ma lekarstw, niczego nie ma i lekarze zaczęli się zwalniać”.

– Może trzeba ich zaprosić? Niech jadą do nas, nie trzeba ich wyganiać. Jeśli jest taka potrzeba – pytał retorycznie. – Jeśli ktoś chce jechać do Polski, to niech jedzie do Polski, a my weźmiemy Ukraińców.

Łukaszenka: lekarze, którzy wyjechali do Polski, nie zostaną wpuszczeni z powrotem

Na wypowiedzi te ostro zareagował minister spraw zagranicznych Ukrainy.

– Można do woli szerzyć kłamstwa o Ukrainie, ale wynik będzie tylko jeden: spadek poparcia w oczach Ukraińców”- skomentował słowa Łukaszenki Dmytro Kułeba.

Jak podkreślił, rok temu do Łukaszenki pozytywny stosunek miało 66 proc. Ukraińców, negatywny tylko 15 proc.

– Obecnie, między innymi w związku z takimi wypowiedziami, ponad 48 proc. ma negatywny stosunek do Łukaszenki, a tylko 38 proc. pozytywny – przypomniał szef ukraińskiej dyplomacji.

Łukaszenka: jestem ze wsi, mam jakiś immunitet

cez/belsat.eu wg PAP

Wiadomości