Na mińskich targach książki bez Aleksijewicz – byli za to oficjele, Asad i spisek Zachodu

Foto

Organizatorzy nie zaprosili na główne księgarskie wydarzenie Białorusi laureatki literackiej nagrody Nobla Swiatłany Aleksijewicz. Na targach prezentowano głównie rosyjskojęzyczne książki, z których wiele koncentrowało się wokół ulubionych tematów rosyjskiej propagandy – spisków Zachodu, faszyzmu na Ukrainie, zwycięstwa ZSRR w II wojnie światowej itp.

Czytaj więcej>>> Najważniejsze białoruskie targi książki bez Swiatłany Aleksijewicz

Wystawę otworzyła minister informacji Lilia Ananicz razem z przewodniczącym parlamentu Michaiłem Miasnikowiczem i zastępcą szefa administracji prezydenta Iharem Buzouskim.

Minister informacji podczas ceremonii otwarcia targów podkreśliła nawet, że Aleksijewicz nie jest dla niej żadną nowością, bo czytała jej książki już na studiach. Jak zauważył białoruski komentator Aleksandr Klaskouski, minister trochę minęła się z prawdą, bo zakończyła studia dziennikarskie w 1982 r., a pierwsza książka Aleksijewicz ukazała się w 1985 r.

Na wystawie oprócz rosyjskich i białoruskich wydawnictw prezentowali się wydawcy z Palestyny, Ukrainy, Kazachstanu, USA, Wielkiej Brytanii, Francji, Wenezueli, Iranu, Niemiec i Syrii. To właśnie w pawilonie tej ostatniej goście targów mogli napotkać wiszący na ścianie portret prezydenta kraju Baszara al-Asada.

Сірыйскі стэнд

Syryjski pawilon

bs1002vystava-12

bs1002vystava-8

bs1002vystava-10

bs1002vystava-15

bs1002vystava-16

bs1002vystava-17

W białoruskim pawilonie za to nie można było znaleźć informacji o laureatce nagrody nobla, ani jej książek. Te prezentowano na stoisku wydawnictwa „Wremia”, które dysponuje prawami do jej dzieł. Największą ofertę białoruskojęzycznych książek przygotowało wydawnictwo „Galife”, które zaprezentowało ponad 70 pozycji.

Святлана Аляксіевіч прадстаўлена адным (расейскім) выдавцтвам

Zdjęcie noblistki zawisło jedynie na stoisku rosyjskiego wydawnictwa „Wremia”

bs1002vystava-13

XXIII Mińskie Targi Książki zakończą się 14 lutego.

jb/ belsat.eu

Zobacz też
Komentarze