Na czele białoruskiej „Komsomołki” stanie były rosyjski korespondent wojenny

„Komsomolska Prawda na Białorusi” od czasu wyborów prezydenckich ma kłopoty z drukiem i dystrybucją. Gazeta uczciwie informuje o protestach i brutalnych działaniach funkcjonariuszy organów ścigania.

Teraz pełniącym obowiązki redaktora naczelnego ma zostać Aleksandr Koc. Relacjonował on konflikty na Kaukazie, w Libii, Syrii, Afganistanie, Kosowie, Egipcie oraz na Krymie i w Zagłębiu Donieckim.

Aleksandr Koc w zajętym przez separatystów wspieranych przez Moskwę Debalcewie, zdj.: FB AK

Reporter za materiały o aneksji półwyspu dostał od władz na Kremlu medal „Za zasługi wobec Ojczyzny” II stopnia. Jest poszukiwany przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy jako współpracownik terrorystów. W swoich wpisach w portalach społecznościowych przedstawia się, jako przeciwnik „kolorowych rewolucji””, czyli pokojowych protestów, które odbywały się m.in. w Gruzji, czy na Ukrainie i jako zwolennik ścisłej integracji Białorusi i Rosji.

Aleksandr Koc jest obywatelem Rosji. Redaktorem naczelnym białoruskiej “Komsomołki” może być tylko Białorusin, stąd zapewne pozostanie on „pełniącym obowiązki”.

Krytyczne wobec władz tytuły zniknęły z prenumeraty

pp/belsat.eu wg Euroradio

Wiadomości