Na całej Białorusi pełna mobilizacja przed Igrzyskami Europejskimi


Zdj. minsk2019.by

II Igrzyska Europejskie odbędą się w dniach 21-30 czerwca w Mińsku. O medale w 15 dyscyplinach sportowych będzie walczyć ponad cztery tys. sportowców z 50 krajów.

W całym kraju trwa pełna mobilizacja – wszyscy, od urzędników przez budowlańców i resorty siłowe po media, zostali postawieni na baczność, by impreza odbyła się „na najwyższym poziomie” i „z duszą”. Takie polecenie wydał prezydent Alaksandr Łukaszenka.

– Musimy w to wydarzenie sportowe włożyć całą duszę. Żeby wszyscy ludzie na Białorusi żyli tą olimpiadą i czuli, że to oni zrobili niemało dla tego święta – mówił niedawno Łukaszenka. – Z duszą, bo to odpowiada białoruskiej mentalności.

Białoruski przywódca stwierdził, że igrzyska „będą najważniejszym wydarzeniem polityczno-społecznym współczesnej Białorusi” i okazją do pokazania, jak „komfortowo i bezpiecznie żyje się w tym kraju”.

Dla urzędników i organizatorów imprezy to wyraźny sygnał, że o żadnych wpadkach po prostu nie może być mowy.

Na trzy tygodnie przed rozpoczęciem imprezy trwają ostatnie przygotowania obiektów sportowych, bazy hotelowej i ulic białoruskiej stolicy. Również poza Mińskiem można zaobserwować wzmożone tempo prac porządkowych. „Porządek” i wysprzątane ulice to znana sprawa dla tych, którzy odwiedzają Białoruś, ale tym razem ma być jeszcze lepiej i czyściej – tak, by turyści i fani sportu wrócili do domów z jak najlepszym wrażeniem o gospodarzach imprezy.

W tym celu wprowadzono też szereg dodatkowych ułatwień, np. dotyczących wjazdu na Białoruś – osoby posiadające bilet choćby na jedno z wydarzeń sportowych w ramach igrzysk, mogą bez wizy przekroczyć granicę Białorusi na dowolnym przejściu granicznym i pozostawać na terenie tego kraju od 10 czerwca do 10 lipca. Oczywiście wiz nie potrzebują także sportowcy i ich ekipy, a dziennikarze są zwolnieni z obowiązku akredytowania się przy MSZ.

Jak dotrzeć na Igrzyska Europejskie w Mińsku? Poradnik pograniczników

To duże ułatwienie, bo Białoruś to kraj, który na co dzień wymaga posiadania wizy, chyba że przylatuje się przez lotnisko w Mińsku. Dwa lata temu, w ramach „otwierania się na świat”, Białoruś wprowadziła ruch bezwizowy dla podróżujących samolotami, a także szereg częściowych ułatwień dla osób, które drogą lądową przyjeżdżają w okolice Grodna i Brześcia.

Zarówno stopniowe łagodzenie reżimu wizowego, jak i otwarcie kraju na czas igrzysk to – według zamysłu władz – sposób na przyciągnięcie do kraju turystów. Dodatkowym ułatwieniem jest zwolnienie kibiców z (dość wysokich na Białorusi) opłat drogowych w systemie BiełToll.

Dwa przestępstwa w ciągu 1,5 roku. Milicja chwali „bezwizowych” turystów

Maskotką igrzysk jest lisek Lesik, wesoła postać, która swoją stylistyką może niektórym przypominać znaną bajkę o Wilku i Zającu. Lesik jest już wszędzie, produkcja gadżetów rozkręciła się na dobre i – jak zwykle przy dużych imprezach sportowych – przy odrobinie chęci w krótkim czasie można się zaopatrzyć w komplet odzieży, gadżetów i niezbędnych przedmiotów użytkowych.

Gadżety z Liskiem są sprzedawane w sklepach z pamiątkami, na stacjach benzynowych i w zwykłych „spożywczakach”, gdzie można kupić ciasteczka czy lody z jego wizerunkiem. Lisek macha do nas z autobusów, wagonów w metrze, licznych bannerów i reklam w telewizji, a podczas niedzielnego spaceru można go spotkać w miejskim parku, gdzie zachęca do aktywnego trybu życia.

Zdj. minsk2019.by

Białoruś przemierza tymczasem sztafeta „Ognia Pokoju”, który został zapalony 3 maja w Rzymie, w siedzibie Europejskiego Komitetu Olimpijskiego i dotąd odwiedził już szereg państw europejskich, w tym Polskę. W czwartek ogień był w Homlu na południu Białorusi.

Ogień Igrzysk Europejskich wędruje po Białorusi

Przygotowania do uroczystości otwarcia trwają na stadionie mińskiego Dynama. Jak informują organizatorzy, przygotowano m.in. 3 tys. m. kw. ekranów, tysiąc reflektorów, sześć ton sprzętu do obsługi dźwięku. Impreza ma być niespodzianką, dlatego jej scenariusz jest trzymany w tajemnicy.

Wokół stadionu, który – niedawno odnowiony – jest oczkiem w głowie prezydenta Łukaszenki, można wypatrzeć postaci pilnujących go żołnierzy. Białoruś, demonstrując poważne podejście do spraw bezpieczeństwa imprez masowych, już zapowiedziała wzmocnienie środków bezpieczeństwa.

Wojsko na ulicach i kontrola internetu podczas Igrzysk Europejskich

Na ulicach będzie więcej niż zwykle milicjantów i – jak można się domyślać – funkcjonariuszy służb specjalnych. Kontrole w środkach transportu będą nasilone. W ramach przygotowań do imprezy białoruska milicja została przeszkolona z podstaw języka angielskiego, by mogła lepiej komunikować się z zagranicznymi gośćmi.

Alaksandr Łukaszenka mówił, że chce, by z Igrzysk Europejskich dumni byli wszyscy jego rodacy. Pomimo masowej kampanii promocyjnej można spotkać osoby, które o nadchodzącej imprezie wiedzą bardzo mało lub nawet zupełnie nic. Niektórzy sceptycznie oceniają szanse na międzynarodowy sukces i wskazują też, że taka impreza to ogromne wydatki.

Igrzyska Europejskie nie przyciągnęły sponsorów – przyznał premier Białorusi

Na igrzyska czekają jednak ci, którzy żyją z turystyki – dla nich to szansa, by się pokazać, zarobić i nauczyć czegoś nowego. Według prognoz organizatorów, na Białoruś przyjedzie ok. 30 tys. fanów sportu. Według Ticketpro Polacy znajdują się – obok Rosjan, Irlandczyków, Łotyszy i Litwinów w czołówce, jeśli chodzi o liczbę kupowanych biletów.

W 2015 roku w pierwszych Igrzyskach Europejskich w Baku startowało ok. 6 tys. sportowców z 50 państw, w tym ponad 200 Polaków, którzy zdobyli 20 medali. Na II Igrzyska, do Mińska – przyjedzie ok. 180 zawodników z Polski.

cez/belsat.eu wg PAP

Zobacz też
Komentarze