Na Białorusi powstanie pierwsza giełda kryptowalut


Wiktar Prakapenia i Said Gucerijew

Obsługą nowej instytucji finansowej zajmie się firma Currency.com zarejestrowana przez największego na Białorusi biznesmena w branży IT Wiktara Prakapienię i syna rosyjskiego oligarchy – Saida Gucerijewa.

Dzięki powstaniu giełdy posiadacze kryptowalut będą mogli je legalnie sprzedawać i kupować na terytorium Białorusi. Szczególną i niespotykaną nigdzie indziej w świecie cechą białoruskiej giełdy będzie emisja ponad 10 tys. tokenów giełdowych – odpowiednika papierów wartościowych. Twórcy giełdy zamierzają prowadzić 150 rodzajów tokenów dostosowanych do oczekiwań klientów. Uczestnicy giełdy będą mogli wymieniać bitcoiny i ethereumy na dolary, euro i ruble.

W ciągu tego roku inwestorzy liczą na zysk w wysokości 70 mln dol. z prowizji transakcyjnych wynoszących od 0,2 do 1,5 proc. w zależności od typu operacji. Możliwość stworzenia „kryptogiełdy” pojawiła się na Białorusi po podpisaniu przez Alaksandra Łukaszenkę w 2017 dekretu nr 8 „O rozwoju gospodarki cyfrowej”. Według nieoficjalnych informacji do podpisania innowacyjnego prawa przekonali Łukaszenkę: rosyjski oligarcha Michaił Gucerijew, którego syn został współtwórcą giełdy, oraz biznesmen Wiktar Prakapenia.

Rosyjski multimiliarder Michaił Gucerijew ma dziś urodziny. TOP-7 faktów o najbogatszym przyjacielu Łukaszenki

Białoruski potentat w branży IT i założyciel firmy IG DEV w przeszłości naraził się Łukaszence i trafił do aresztu za rzekome uchylanie się od płacenia podatków. Biznesmen zapowiadał wtedy, że przenie swój interes do Polski. Ostatecznie jednak wyszedł z aresztu po 9 miesiącach i po zapłaceniu 650 tys. dolarów kary. W 2017 roku okazał się znów w łaskach Łukaszenki, którego chwalił publicznie za dekret nr 8 o rozwoju gospodarki cyfrowej na Białorusi. Według Prakapienii przyjęto ostatecznie „superliberalny” wariant zezwalający na całe spectrum wykorzystania technologii blockchain. W międzyczasie dzięki swoim lobbystycznym umiejętnościom doprowadził do usunięcia z najważniejszych białoruskich portali informacyjnych artykułów dotyczące jego aresztu.

Białoruś będzie Doliną Krzemową Europy? Łukaszenka tworzy IT-dekret

Atomowe kopalnie bitcoinów

Białoruskie władze myślą poważnie o zarabianiu na kryptowalutach. Świadczy o tym fakt, że białoruska Narodowa Akademia Nauk opracowuje plan wykorzystania nadmiaru energii, która będzie produkowana w nowo budowanej białoruskiej elektrowni atomowej do procesu „kopania” bitcoinów. W sytuacji, w której Polska i Litwa omówiły importu energii z białoruskiej elektrowni atomowej – Białorusini chcą wykorzystać ją do zasilania tzw. kopalni bitcoinów, czyli ogromnych serwerowni, które dokonują skomplikowanych obliczeń potrzebnych do zdobywania kryptowaluty.

Atomowe fermy Łukaszenki będą “kopać” bitcoiny

jb/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze