MSZ w Moskwie z nadzieją na przedłużenie układu rozbrojeniowego przez USA

W komunikacie opublikowanym wieczorem, gdy w Waszyngtonie jeszcze trwało zaprzysiężenie nowego prezydenta Joe Bidena, MSZ napisało, że Rosja opowiada się za przedłużeniem na okres pięciu lat układu rozbrojeniowego nowy START zawartego z USA w 2011 roku.

Zakłada on znaczną redukcję pocisków i głowic nuklearnych po obu stronach. Pozwala też na 18 inspekcji obiektów wojskowych rocznie. Układ, który jest teraz jedynym pozostającym w mocy porozumieniem między Rosją i USA dotyczącym ograniczenia zbrojeń, wygaśnie w lutym 2021 roku, jeśli strony nie uzgodnią jego przedłużenia.

Moskwa liczy, że nowa amerykańska administracja zajmie „bardziej konstruktywne stanowisko” w dialogu na ten temat. Rosja chce, aby dokument został przedłużony na 5 lat wyłącznie w tej postaci, w jakiej układ został podpisany, bez żadnych warunków wstępnych – podkreślono.

– Pozwoliłoby to Rosji i USA na poważne zajęcie się wspólnym poszukiwaniem odpowiedzi na te pytania, jakie pojawiają się teraz w sferze bezpieczeństwa międzynarodowego i stabilności strategicznej – oceniło MSZ.

Senator USA: rosyjscy hakerzy uzyskali dostęp do kont mailowych resortu finansów

Resort wyjaśnił, że Rosja poinformowała już Stany Zjednoczone, w jaki sposób wyobraża sobie taką wspólną pracę, a do realizacji tych idei potrzebna byłaby praca „trudna i pod wieloma względami nowatorska”.

– Liczymy na to, że nowa administracja USA zajmie w dialogu z nami stanowisko bardziej konstruktywne i uwzględni wszystkie opisane wyżej aspekty – czytamy.

Konstantin Kosaczow, kierujący komisją spraw zagranicznych wyższej izby parlamentu Rosji, Rady Federacji, jest jednak zdania, że Joe Biden będzie dla Moskwy jeszcze bardziej niedogodnym oponentem niż jego poprzednik Donald Trump.

– Bidena należy oceniać po jego wcześniejszych wypowiedziach. Jest to człowiek nastawiony bardzo radykalnie, kategorycznie, bardzo negatywnie do Rosji, Chin i innych krajów, które nie są sojusznikami USA – powiedział.

Przewodnicząca Rady Federacji Walentina Matwijenko powiedziała dziennikarzom, że liczy na to, iż za rządów Bidena Waszyngton „zaprzestanie praktyki ingerowania w sprawy suwerennych państw” i że zakończy się polityka USA związana z sankcjami. Jej zdaniem, po ostatnich zamieszkach w Waszyngtonie władze USA „nie mają prawa moralnego narzucać światu swoich standardów”.

Ameromajdan i bumerang kolorowych rewolucji

Warunki, w jakich w Waszyngtonie odbyło się zaprzysiężenie Bidena skrytykowała rosyjska rzeczniczka praw człowieka Tatiana Moskalkowa.

– Kwartał wokół Białego Domu przypomina ni to obóz koncentracyjny, ni to bazę wojskową w Iraku. Gdzie tu są prawa człowieka? Widocznie są one dzisiaj na użytek zewnętrzny. Obrońcy praw człowieka milczą, tak samo ombudsmani w poszczególnych stanach – podsumowała.

USA ogłaszają sankcje przeciw „powiązanym z Rosją” Ukraińcom. Za ingerencję w wybory prezydenckie

pp/belsat.eu wg PAP

Wiadomości