MSZ Rosji wzywa Białoruś do uwolnienia najemników

Ambasador Bialorusi Uładzimir Siamaszka został dziś wezwany do MSZ Rosji z powodu zatrzymania pod Mińskiem 33 rosyjskich obywateli. Według białoruskich służb, to najemnicy z tzw. Grupy Wagnera. MSZ Rosji oceniło, że zatrzymania dokonano pod „zmyślonym pretekstem”.

Z wysłannikiem Białorusi spotkał się wiceminister spraw zagranicznych Rosji Andriej Rudenko, który oświadczył, że Rosjanie zostali zatrzymani „pod bezpodstawnym i zmyślonym pretekstem”. W komunikacie rosyjski resort podał, że celem spotkania była „rzeczowa rozmowa na temat stanu i perspektyw stosunków rosyjsko-białoruskich”.

– Zatrzymanie obywateli rosyjskich jest niezgodne z duchem bratnich i sojuszniczych stosunków pomiędzy dwoma krajami i narodami – oświadczyło ministerstwo.

Rosyjski deputowany o Łukaszence: pasożyt, szantażysta i prowokator

Zapewniło, że Moskwa „nigdy nie ingerowała i nie zamierza ingerować w wewnętrzne procesy w innych państwach, a tym bardziej na Białorusi”. Sąsiedni kraj MSZ nazwało „najbliższym przyjacielem i sojusznikiem” Rosji.

– Moskwa oczekuje szybkiego zwolnienia zatrzymanych – podkreślono w komunikacie.

W zatrzymaniu rosyjskich najemników brał udział oddział specjalny białoruskiego KGB. Kadr z programu białoruskiej telewizji państwowej

Rosjanie zostali zatrzymani w sanatorium pod Mińskiem w nocy z 28 na 29 lipca. 1 sierpnia białoruski Komitet Śledczy zadecydował o ich aresztowaniu. Strona białoruska ogłosiła, że mężczyźni ci są najemnikami z tzw. Grupy Wagnera, rosyjskiej firmy najemniczej zaangażowanej – według mediów – w konflikty w Donbasie, Syrii i Libii. Władze w Mińsku oświadczyły, że obywatele Rosji przeniknęli na terytorium Białorusi w celu zdestabilizowania sytuacji przed wyborami prezydenckimi, wyznaczonymi na 9 sierpnia.

Związek aresztowanych z Grupą Wagnera potwierdzają też rosyjskie media niezależne. Natomiast rosyjscy dyplomaci na Białorusi utrzymują, że Rosjanie udawali się tranzytem przez Białoruś do pracy w innym kraju przy ochronie obiektów. Najpierw jako cel ich podróży podano Stambuł, ale dziś rosyjski konsul w Mińsku oświadczył, że ze Stambułu grupa miała jechać do jednego z krajów Ameryki Łacińskiej.

Białoruskie smaki w kremlowskiej kuchni. Co upichcili kucharze Putina?

pj/belsat.eu wg PAP

Wiadomości