Moskwa: zatrzymania na marszu pamięci neonazisty

Policja w Moskwie zatrzymała dziś 30 uczestników Rosyjskiego Marszu, pochodu organizowanego przez ugrupowania nacjonalistyczne w obchodzonym 4 listopada Dniu Jedności Narodowej. Wcześniej władze nie zgodziły się na marsz ze względu na pandemię koronariwusa.

Mimo to nacjonaliści wezwali do przyjścia na demonstrację, którą poświęcili pamięci neonazisty Maksima Marcinkiewicza, zmarłego we wrześniu br. w więzieniu w Czelabińsku. Marcinkiewicz był skazany za publikacje o treści ekstremistycznej w internecie, rozniecanie nienawiści, rozbój i chuligaństwo. Znaleziono go martwego w celi; kamery monitoringu nie działały.

Około 15 osób policja zatrzymała w środę przy wyjściu z metra. Zatrzymania rozpoczęły się, gdy nacjonaliści ustawili się w szeregu i zaczęli skandować hasła mówiące o „zabójcach” Marcinkiewicza.

Rankiem w środę w dzielnicy Lublino w Moskwie zatrzymany został jeden z inicjatorów demonstracji Dmitrij Michajłow, a także dziennikarka Olga Sapronowa.

Lublino od 11 lat jest miejscem dorocznych demonstracji nacjonalistów w Dniu Jedności Narodowej. Władze Moskwy w tym roku odrzuciły wniosek o zorganizowanie pochodu, powołując się na sytuację epidemiczną w stolicy. Nacjonaliści zapowiedzieli, że zmienią format Rosyjskiego Marszu i złożą kwiaty przed urzędem Federalnej Służby Więziennej (FSIN), by w ten sposób uczcić pamięć Marcinkiewicza. Oprócz tego jedna z grup zamierzała demonstrować w Lublinie.

Obchody rocznicy wypędzenia Polaków z Kremla ograniczone z powodu epidemii koronawirusa

pj/belsat.eu wg PAP

Wiadomości