Morawiecki: Polska przeznaczy 50 mln na pomoc Białorusi

Premier Mateusz Morawiecki przedstawił w Sejmie rządowy plan pomocy Białorusi i represjonowanym Białorusinom. Polska przeznaczy na ten cel 50 milionów złotych. Wezwał też białoruskie władze, aby rozważyły ponowne wybory.

W sprawie Białorusi nie można być obojętnym

Zaproponowałem partnerom z UE nadzwyczajne posiedzenie Rady Europejskiej w sprawie sytuacji na Białorusi. Coraz więcej zachodnich państw przychyla się do tej propozycji. W sprawie Białorusi nie można zakładać maski obojętności czy neutralności – mówił w piątek w Sejmie premier Mateusz Morawiecki.

Szef rządu zabrał głos z trybuny sejmowej w sprawie sytuacji na Białorusi. Podkreślał, że Polska jest kolebką solidarności i dziś solidarność nie pozwala nam stać bezczynnie wobec tego, co dzieje się na Białorusi. Mówił, że po stronie Białorusi widać wielki zapał do budowy społeczeństwa obywatelskiego i wybicia się na demokrację.

– W tych dążeniach chcemy pomagać – podkreślił.

Premier Mateusz Morawiecki przedstawił dziś Sejmowi plan pomocy Białorusi. Zdjęcie: Sejm RP

Premier przypominał, że w XIX wieku oba narody wspólnie, wraz z braćmi Litwinami, walczyły o wolność. Łączyła je nie tylko bliskość kulturowa, ale i więzi i wspólne pragnienie wolności. Przypomniał, że Lech Kaczyński zawsze twierdził, że rolą Polski jest wstawiać się za partnerami ze wschodu, takimi jak Ukraina, Litwa, Gruzja czy Białoruś, gdy inne państwa się nie wstawiają.

– Dlatego zaproponowałem partnerom z UE nadzwyczajne posiedzenie Rady Europejskiej ws. sytuacji na Białorusi. Coraz więcej zachodnich państw przychyla się do tej propozycji – powiedział premier. – W takim momencie nie można zakładać maski obojętności czy neutralności. Jak teraz nie podejmiemy żadnych działań jako solidarna Europa, pokażemy naszym sąsiadom, że w chwili zagrożenia każdy może liczyć tylko na siebie. Czy taka jest nasza solidarność? – dodał.

Plan pomocy Białorusi

Szef rządu przedstawił elementy proponowanego przez rząd programu pomocy dla represjonowanych na Białorusi i dla społeczeństwa. Według niego nie ma w pełni bezpiecznej Polski i Europy bez bezpieczeństwa naszego sąsiada – Białorusi.

– Otworzyliśmy nasze serca dla Białorusi, chcemy otworzyć nasze granice i uczelnie – zapowiedział.

Podkreślił, że Polska chce pokazać sobie i Europie, że „społeczeństwo białoruskie nie stoi samotnie naprzeciw zorganizowanemu aparatowi represji, które potępiamy”.

Dwa pierwsze punkty planu to wsparcie dla represjonowanych – wyrzucanych z pracy, pobitych i poszkodowanych i program stypendialny dla studentów i naukowców. Premier zapowiedział, że rozbudujemy polski i amerykański programu pomocy poszkodowanym.

– Polska może stać się drugim domem dla represjonowanych, poszkodowanych Białorusinów – podkreślił.

Pytanie numer 1: jak pomóc Białorusinom?

Polska zaproponuje również program stypendialny dla studentów, naukowców relegowanych w ramach represji z białoruskich uczelni.

– Uzyskają oni możliwość studiów, pracy w Polsce – zapewnił szef rządu.

Powiedział, że mimo iż nie wiadomo, ile takich osób będzie, chcemy im zapewnić możliwość przyjazdu do Polski, rozwój i życie tutaj.

50 milionów pomocy

Sejm w uchwale przyjętej w piątek przez aklamację potępił stosowanie przez władze Alaksandra Łukaszenki brutalnej przemocy i masowych represji oraz zwrócił się do rządu o możliwość szybkiego przyjmowania uchodźców z Białorusi. Sejm zaapelował też do PE, RE i KE o podjęcie zdecydowanych działań.

Morawiecki podziękował Wysokiej Izbie „za uchwałę, która w jednoznaczny sposób potwierdza wsparcie Polski dla aspiracji wolnościowych obywateli białoruskich”.

– Obywatele Białorusi nie potrzebują dziś mglistych zapewnień, a konkretów i Polska ten konkretny plan solidarności z Białorusią proponuje. Na realizację tego programu zamierzamy przeznaczyć w pierwszym kroku 50 mln zł, oprócz tych środków, które już przeznaczamy na różne programy, jak np. telewizja Biełsat – poinformował.

Sejm potępił przemoc Łukaszenki i wezwał do przyjęcia uchodźców z Białorusi

– Nie mam wątpliwości, że im bardziej Białoruś będzie silna, demokratyczna i niezależna, tym Polska będzie bezpieczniejsza. Kategorycznie odrzucamy bezradność i asekuracyjne działania niektórych instytucji międzynarodowych. Chcemy być dla Białorusi realnym wsparciem i prawdziwym partnerem – podkreślił premier. – Nasze działania, Polski oraz Unii Europejskiej nie będą w żadnej mierze ingerencją o charakterze politycznym w wewnętrzne sprawy naszego sąsiada. Inne państwa nie mogą narzucać społeczeństwu białoruskiemu określonych projektów politycznych czy ustrojowych, ale możemy i powinniśmy wyciągnąć pomocną dłoń do Białorusinów i to właśnie czynimy.

Zaznaczył, że „o przyszłości Białorusi mają prawo decydować tylko sami Białorusini, a naszą rolą jest zapewnić im możliwość skorzystania z tego prawa”.

– Dlatego dziś wzywamy władze białoruskie, aby rozważyły ponowne, wolne wybory. Te wybory muszą być uczciwe i autentyczne, najlepiej z udziałem obserwatorów międzynarodowych – zaapelował. – Przez ziemie białoruskie wielokrotnie przetaczał się bezwzględny walec historii, ale nie zdołał zniszczyć jej najwspanialszego skarbu czyli dzielnych, cierpliwych, wytrwałych ludzi, pragnących normalnego i dobrego życia. Polska chce się przyczynić do sukcesu Białorusi, naszego bliskiego sąsiada. Niech żyje wolna i demokratyczna Białoruś! Niech żyje wolny i dumny białoruski naród! – powiedział Morawiecki.

Cichanouskaja zakłada Radę Koordynacyjną i wzywa: “Organizujcie pokojowe zgromadzenia!”

Protesty na Białorusi trwają od niedzieli, kiedy to ogłoszone zostały pierwsze wyniki exit poll wyborów prezydenckich. Oficjalne wyniki potwierdziły zwycięstwo rządzącego krajem od 1994 r. prezydenta Alaksandra Łukaszenki, który miał zdobyć 80,23 proc. głosów. Jego główna rywalka Swiatłana Cichanouska otrzymała 9,9 proc. Jednak w lokalach wyborczych, w których byli obserwatorzy lub uczciwe komisje, wyniki były przeciwne.

Przedstawiciele wielu państw, w tym UE, a także administracja amerykańska zwracają uwagę, że wybory nie były przeprowadzone zgodnie z demokratycznymi standardami międzynarodowymi. Protesty Białorusinów w Mińsku i całym kraju są brutalnie pacyfikowane przez służby. W nocy z czwartku na piątek białoruskie władze zaczęły zwalniać zatrzymanych podczas protestów.

Noc przed mińskim aresztem: władze zwalniają swoich zakładników FOTOREPORTAŻ

pj/belsat.eu wg PAP

Wiadomości