Mińska politechnika odwołuje zajęcia z powodu przypadku koronawirusa

Gdy okazało się że studiujący na Białoruskim Narodowym Uniwersytecie Technicznym (BNTU) Irańczyk przywiózł z zagranicy chorobę, studenci mający z nim kontakt trafili do izolatek.

W sieciach społecznościowych pojawiały się filmiki pokazujące sytuację na uczelni.

Jak poinformował minister zdrowia Białorusi Uładzimir Karanik, na uczelni wprowadzono też indywidualny tok nauczania. Oznacza to, że studenci nie przychodzą na zajęcia, a polecenia i prace domowe otrzymują drogą elektroniczną od wykładowców. Studenci mający styczność z Irańczykiem zostali umieszczeni w izolatkach w jednym z podmińskich szpitali zakaźnych. Władze uczelni zadecydowały też o zakazie odwiedzin w akademikach uczelni oraz w budynkach uniwersytetu.

Zarażony Irańczyk i osoby się z nim kontaktujące trafiły na dwa tygodnie do szpitala w podmińskich Borowlanach.

Irańczyk po przylocie z Iranu w czwartek został wezwany prewencyjnie na badanie do przychodni nr 33 w Mińsku. Mężczyzna nie skarżył się na stan zdrowia, jednak lekarzy wykryli podwyższoną temperaturę 37,3 stopni oraz zaczerwienione gardło. Testy potwierdziły, że jest zarażony koronawirusem.

Główny budynek BNTU. Zdj. Belsat.eu

Po pojawieniu się informacji o przypadku groźnej choroby w BNTU dziś rano pojawiły się na uczelni elementy paniki. Jak poinformowała Biełsat jedna ze studentek, zanim ogłoszono odwołanie zajęć, studenci zaczęli samowolnie je opuszczać. Niektórzy z nich nawet wyjechali do swoich rodzinnych miejscowości. Informacja o zarażonym Irańczyku rozprzestrzeniała się w głównie w sieciach społecznościowych. Rozmówczyni Biełsatu twierdzi że, brakowało oficjalnej informacji ze strony władz uczelni. Ostatecznie po południu zajęcia odwołano do 15 marca.

Koronawirus już na Białorusi i Litwie

jb/belsat.eu

Wiadomości