Mińsk opłakuje zabitego aktywistę

Tłumy zapełniły „plac Zmian”, podwórko na którym zamaskowani sprawcy skatowali Ramana Bandarenkę. Ludzie wychodzą na ulice także w innych punktach Mińska. Przeciwko nim wysłano OMON.

Lekarzom nie udało się uratować pobitego do nieprzytomności 31-letniego Ramana Bandarenki. Artysta współtworzący instalacje na podwórku nazywanym placem Zmian zmarł na skutek obrażeń głowy. Został pobity przez mężczyzn w kominiarkach, uznanych za milicyjnych tajniaków, którzy zrywali wstążki tworzące biało-czerwono-białą flagę.

Miejsce pamięci Ramana Bandarenki. Plac Zmian, Mińsk, 12.11.2020 r. Zdjęcie: belsat.eu

Po wiadomości o zgonie sąsiada na plac wyszły setki mieszkańców okolicznych bloków. Składają oni kwiaty i znicze pod transformatorem – pomnikiem DJ-ów Zmian, o który od 3 miesięcy trwa walka pomiędzy aktywistami i służbami. Wieszają też kwiaty na siatce placu zabaw. To na niej wisiały wstążki, za obronę których zginął 31-latek.

Szczególnie wzruszająca jest laurka od 9-letniej Maszy, którą Raman uczył rysować.

– Kończę dziś 9 lat. Roma, życzę sobie, żebyś wrócił i uczył nas malować. Masza.

Laurka, którą 9-letnia Masza chciała zanieść Ramanowi do szpitala. Zdjęcie: Nasza Niwa

Na ulice i swoje “opozycyjne podwórka” wyszli także mieszkańcy innych dzielnic Mińska. Na osiedlu Nowa Barowa spontanicznie powstało miejsce pamięci zabitego.

W całym kraju ludzie zapalają świeczki w oknach. Te zdjęcia przysłali nam czytelnicy Biełsatu.

Plac zmian teraz:

Przed godziną 22 na plac Zmian przyjechała milicja w nieoznakowanym busie. Mieszkańcy obstąpili samochód skandując „Faszyści!”. Kierowca wyjechał z tłumu taranując ludzi. Nie ma poszkodowanych.

Ludzie nie rozchodzą się z podwórka. Przyjeżdżają też mieszkańcy innych osiedli. Zgromadzeni skandują: „Powstrzymamy ten faszyzm!”

Nastrój na placu Zmian z moglitewnego zmienił się w bojowy. Nieznany z nazwiska mężczyzna apeluje do zgromadzonych, by w niedzielę zabrali znajomych na protesty.

– Wy, którzy się boicie i wy, którym wszystko jest obojętne. Proszę, wyjdźcie w niedzielę na protest! – mówi mężczyzna, który wcześniej stwierdził, że władze już świętują zwycięstwo.

Kolejna ofiara milicji? W szpitalu zmarł skatowany obrońca “placu Zmian”

pj/belsat.eu

Wiadomości