Procesja przeciw przemocy w Mińsku zakończyła się zatrzymaniami

Milicja przerwała procesję katolików, prowosławnych i protestantów w centrum Mińska. Zdjęcie: belsat.eu

Procesja rozpoczęła się o 18.30 przed najważniejszą świątynią białoruskiego prawosławia , Soborem Ducha Świętego. Położony jest on niemal naprzeciwko katolickiej archikatedry. Część wiernych przeszła później przed kościół św. Szymona i św. Heleny, znany jako czerwony kościół. Według centrum obrony praw człowieka Wiasna, zatrzymano około 150 osób.

Świątynia ta stoi przy placu Niepodległości, gdzie znajdują się najważniejsze białoruskie urzędy, w tym Dom Rządu. Tam na wiernych czekał już OMON. To tam doszło do zatrzymań. Podobnie, jak w poprzednich dniach, funkcjonariusze zatrzymywali jedynie mężczyzn.

Milicjanci w kominiarkach bez tarcz wyławiają z tłumu mężczyzn. Mińsk, 27.08.2020 r. Zdjęcie: belsat.eu

Jeszcze przed początkiem procesji na placu zatrzymano ponad 15 dziennikarzy niezależnych i zagranicznych mediów.

15 dziennikarzy zatrzymano przed Czerwonym Kościołem w Mińsku

Rano przed Czerwonym Kościołem odbyła się akcja solidarności kobiet. Łańcuch pań z białymi kwiatami otoczył świątynię. Był to protest przeciwko wczorajszej łapance przed kościołem i zablokowaniu w świątyni wiernych przez OMON. Swoje oburzenie takimi działaniami milicji wyrazili też białoruscy biskupi katoliccy.

Łańcuch kobiet przed Czerwonym Kościołem w Mińsku FOTO

Wszystkie zdjęcia z dzisiejszej wieczornej procesji:

 

pj/belsat.eu

Wiadomości