Mińsk: łapanka pod kościołem

Zdj. belsat.eu

OMON rozpędził demonstrację w centrum Mińska i zablokował ludzi w Czerwonym Kościele znajdującym się przy Placu Niepodległości.

Co najmniej kilkaset osób wzięło udział dziś wieczorem w spontanicznej demonstracji na centralnym placu stolicy i przylegających do niego ulicach. Przed godziną 20.00 pojawiły się tam więźniarki i autobusy z funkcjonariuszami OMON-u. Rozpoczęły się zatrzymania.

Część ludzi – w tym wiernych i przypadkowych przechodniów – szukała schronienia w kościele. Milicja nie weszła do środka, ale zablokowała wejścia – wszyscy, którzy byli wewnątrz, zostali zamknięci w świątyni. Pozostali na placu mówili potem, że OMON głównie rozpędzał tam zgromadzonych, ale grupie funkcjonariuszy udało się otoczyć ok. 20 osób.

Kobietom, które znalazły się w okrążeniu pozwolono odejść, ale mężczyzn zatrzymano i wepchnięto do autokaru, który podjechał na miejsce interwencji. Na placu zatrzymano ruch uliczny, nie przepuszczano nawet komunikacji miejskiej.

Dopiero kiedy autobus z zatrzymanymi odjechał, inni milicjanci odblokowali wejście do kościoła, umożliwiając z niego wyjście tym, którzy byli w nim zamknięci. Cała akcja trwała ok 40 minut. Zatrzymano co najmniej sześć osób – podało Centrum Obrony Praw Człowieka Wiasna.

Zwierzchnik białoruskich katolików odpowiada Łukaszence

cez/belsat.eu wg vot-tak.tv, tut.by

Wiadomości