Mieszkaniec Grodna, w którego auto wjechała więźniarka, stracił prawo jazdy

Początkowo milicja drogowa oceniła, że winny jest funkcjonariusz kierujący więźniarką, później jednak zmieniła zdanie.

Do incydentu doszło 10 sierpnia. Alaksandr Warabiou wyjeżdżał z parkingu koło grodzieńskiej filharmonii. Za nim jechała więźniarka, która próbowała go wyprzedzić, jednak zaczepiła o samochód mężczyzny. Warabiou został wyciągnięty z auta, zatrzymany i pobity – złamano mu dwa żebra. Za udział w nielegalnym zgromadzeniu, które odbywało się wówczas w mieście, otrzymał karę 10 dni aresztu.

Kultura białoruskiego sprzeciwu: milicyjne więźniarki i pałki stają się częścią sztuki ulicznej

Początkowo drogówka uznała, że winny jest kierowca więźniarki. Później jednak został on uniewinniony, a Warabiou stracił teraz prawo jazdy na 2 lata i musi zapłacić grzywnę w wysokości 270 rubli, czyli 400 złotych.

pp/belsat.eu wg Swabody

Wiadomości