Merostwo Chabarowska ogłasza koniec najdłuższego protestu w historii współczesnej Rosji

Mieszkańcy Chabarowska na rosyjskim Dalekim Wschodzie od lipca wychodzili w każdą sobotę na ulicę w proteście przeciwko aresztowaniu gubernatora regionu Siergieja Furgała, który w wyborach rozgromił faworyta Kremla.

W komunikacie prasowym napisano, że w centrum miasta nie zauważono nikogo, kto brałyby udział w „nielegalnej masowej akcji”, zamiast tego „mieszkańcy i goście miasta spacerują po noworocznym wesołym miasteczku, robią zdjęcia, zjeżdżają z górek, uczestniczą w zimowej zabawie”.

Chabarowsk: dlaczego najdłuższy protest w historii Rosji wciąż trwa

– Należy zwrócić uwagę, że w czasie nielegalnych, masowych akcji na terenie Kraju Chabarowskiego zarejestrowano ponad 500 wykroczeń. Na podstawie rozpoczętych śledztw sądy wydały około 500 wyroków: w 300 przypadkach były to grzywny o łącznej wysokości ponad 3,5 mln rubli, w 100 przypadkach nałożono kary aresztów administracyjnych, 40 osób skazano na prace poprawcze – napisano w komunikacie władz miasta.

Optymizm lokalnych władz studzi jednak portal Meduza.io, który przypomina, że merostwo już nie raz informowało o końcu protestów. Portal dvnovosti.ru donosi, że w centrum miasta zebrała się grupka od kilkunastu do kilkudziesięciu głównie emerytów i blogerów na cichym proteście.

Furgał, członek partii Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji Władimira Żyrinowskiego, wygrał wybory gubernatora w 2018 roku. W drugiej turze zdobył prawie 70 proc. głosów, zwyciężając z urzędującym gubernatorem Wiaczesławawem Szportem, członkiem proputinowskiej partii Jedna Rosja.

Na ulicę Chabarowska wychodziły dziesiątki tysięcy ludzi. Masowość protestów zaskoczyła Kreml. Zdj. twitter@teamnavalnykhv

9 lipca ub.r. Furgał został niespodziewanie aresztowany pod zarzutem organizowania zabójstw przedsiębiorców w latach 2004-2005 i przewieziony do Moskwy. Polityk nie przyznaje się do winy. W opinii wielu rosyjskich komentatorów była to zemsta za pokonanie faworyta Kremla.

Zatrzymanie gubernatora spotkało się z masowym sprzeciwem mieszkańców Chabarowska i regionu. W pierwszej fazie protestów na ulice wychodziły dziesiątki tysięcy mieszkańców. Następnie protesty odbywały się praktycznie w każdą sobotę. Ostatecznie jednak osłabły.

Aresztowanego polityka nie wsparła jego macierzysta partia, uważana za „przystawkę” Kremla. 20 lipca prezydent Władimir Putin mianował na P.O. gubernatora Kraju Chabarowskiego Michaiła Degtiariewa, deputowanego LDPR.

Podczas demonstracji w Chabarowsku ich uczestnicy często wyrażali wsparcie dla odbywających się równocześnie protestów na Białorusi.

„Żywie Biełaruś!” także w… Chabarowsku

jb/ belsat.eu

Wiadomości