Media: Maradona kończy przygodę z Białorusią


Zagraniczne i białoruskie media donoszą, że krótki romans Diego Maradony z klubem Dynamo Brześć zmierza ku końcowi.

– Nie komentujemy plotek – odpowiedziała rzecznik prasowa Dynama Wolha Chiżankowa na pytanie Biełsatu o możliwe odejście prezesa zarządu.

Jednak na Białorusi dziennikarze przyzwyczajeni są do tego, że oficjalny komentarz klubu pojawia się dopiero wtedy, gdy plotki staną się faktem.

– Na wiadomości o Maradonie trudno już reagować poważnie. Już podczas wizyty w Brześciu można było zauważyć, że Diego nie całkiem rozumie, co właściwie ma tam robić, chociaż bez problemu sypał głośnymi uwagami – uważa dziennikarz białoruskiej gazety Presboł Siarhiej Azarkewicz.

– Często bywa tak, że zupełnie nie wiadomo, co się dzieje w brzeskim Dynamie. Z drugiej strony już jest efekt, bo o klubie znów mówią. Dla Dynama rozwiązanie kontraktu też będzie na plus. Oczywiście, jeśli w kontrakcie Maradony nie przewidziano wielkiego odszkodowania w wypadku przedterminowego rozwiązania umowy. Ale o tym się oczywiście nie dowiemy, bo wszystkie sprawy finansowe Dynama są informacją strzeżoną. Klub wyleciał z Ligi Europy, i wątpliwe, by wszedł do niej w następnym roku. Można więc trochę przyoszczędzić.

– Tym bardziej, że wszystko, co Maradona mógł dać miastu, już dał. Zapisał imię klubu na stronach wszystkich światowych mediów. Całkiem prawdopodobne, że właśnie tak wszystko zostało wymyślone – tłumaczy Siarhiej Azarkiewicz.

Maradona z kibicem. Zdjęcie: Wasil Małczanau, belsat.eu

Swój trzyletni kontrakt z Dynamem Diego Maradona podpisał 15 maja tego roku. Argentyńczyk został prezesem zarządu brzeskiego klubu, ale w praktyce jedynie na papierze. Maradona nie miał żadnego wpływu na procesy, które odbywają się w Dynamie. Na przykład chciał kupować dla klubu graczy. Diego oświadczył, że zakończył negocjacje i Dynamo kupi 38-letniego argentyńskiego bramkarza Cristiana Campestrini. Ale okazało się, że klub nie planuje kupować latynoskiego gracza.

Zakładając, że Maradona będzie mieszkać na Białorusi, klub szukał dla niego domu w Brześciu, a potem w Mińsku. Ale ostatecznie prezes zarządu pojawił się na Białorusi tylko raz, w połowie lipca.

Od tego czasu Dynamo zmieniło dwóch trenerów, w atmosferze skandalu wyrzuciło Arcioma Mileuskiego i w praktyce pozbawiło się możliwości zdobycia medali w mistrzostwach. A to oznacza, że w następnym roku Dynamo może nie walczyć o Puchar Europy. Dlatego możliwe pożegnanie z Maradoną wydaje się całkiem logiczne i we właściwym momencie.

Czytajcie również:

sa, pj/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze