Masowe protesty sprzyjają koronawirusowi?

Począwszy od 21 sierpnia w Mińsku odnotowuje się wzrost liczby osób zarażonych koronawirusem – informuje agencja Minsk-Nowosti, powołując się na miejski komitet opieki zdrowotnej.

– Okres inkubacji w przypadku infekcji koronawirusem trwa średnio dwa tygodnie. Po 20 sierpnia w mieście zaczęły się masowe akcje, a wszystkie imprezy masowe sprzyjają rozprzestrzenianiu się koronawirusa – nie zachowuje się dystansu społecznego. Trzeba nosić maseczki, rękawiczki, używać środków antyseptycznych – tłumaczy przewodniczący komitetu opieki zdrowotnej Miejskiego Komitetu Wykonawczego w Mińsku, Siarhiej Małyszka.

Łukaszenka o koronawirusie: Cały świat potwierdza, że miałem rację

Obecnie w liczącej dwa miliony mieszkańców stolicy Białorusi leczenie pacjentów, u których stwierdzono koronawirus, odbywa się w czterech szpitalach. Przeznaczono dla nich łącznie 840 łóżek, z czego 42 na oddziałach reanimacyjnych, a także 546 respiratorów. Małyszka zapewnia, że placówki dysponują zapasem środków ochrony indywidualnej oraz leków przeciwwirusowych na półtora do czterech miesięcy, jak również zestawami testów diagnozujących obecność wirusa w organizmie:

– Posiadamy zapas szybkich testów i zestawów do diagnostyki PCR (test wykorzystujący łańcuchową reakcję polimerazy – przyp. belsat.eu) na ponad miesiąc. Materiał biologiczny do testów PCR pobierają w każdej przychodni, a samej analizy dokonuje się w specjalnych laboratoriach.

Urzędnik nie podaje jednak ani konkretnej liczby zakażeń na COVID-19 w omawianym czasie w Mińsku, ani ich procentowego wzrostu.

Według Światowej Organizacji Zdrowia od początku pandemii na Białorusi odnotowano 74 360 przypadków COVID-19. Zmarło 756 osób. Wyraźne spłaszczenie krzywej infekcji obserwuje się od połowy lipca. Od podanej przez Siarhieja Małyszkę daty 21 sierpnia w całym kraju zachorowało 4 559 osób, czyli średnio 175 dziennie.

Łukaszenka ogłosił zwycięstwo nad koronawirusem. A Białorusini wciąż umierają

md / belsat.eu za minsknews.by

Wiadomości