Marsze zwolenników Łukaszenki odwołane „z powodu mrozu”

Z powodu pierwszych śniegów władze Białorusi czasowo zawiesiły marsze „Za Baćkę” i wiece poparcia głowy państwa.

Poinformowano o tym podczas dzisiejszego koncertu w Domu Oficerów. W zamian władze zapowiadają prezenty, koncerty i akcje dobroczynne. Podziękowano też mundurowym, którzy “zostali wierni swojemu państwu i nie dali narzucić Białorusinom cudzej ideologii”.

Powyborczy wiec zwolenników Łukaszenki. Mińsk, 25.08.2020 r. Zdjęcie: DD/belsat.eu

Już wcześniej imprezy poparcia Alaksandra Łukaszenki ograniczały się do wieców emerytów resortów siłowych i przejazdów przez miasta i wsie kolumna urzędniczych samochodów.

Sto dni białoruskiego protestu, sto dni terroru Łukaszenki

25 października nie odbył się hucznie zapowiadany wielki wiec poparcia głowy państwa – oficjalnie chętnych miało być tak wielu, że władze zrezygnowały ze względów bezpieczeństwa. Niezależne media twierdzą jednak, że urzędnikom nie udało się zmusić wystarczające liczby Białorusinów do udziału w imprezie i odwołano ją, by nie pokazywać słabości władz.

A tak wyglądała widownia dzisiejszego koncertu w Domu Oficerów. Co prawda nagranie zostało wykonane pod koniec antraktu, ale słuchać na nim trzeci dzwonek i na scenę weszli już prowadzący. Mimo to sala pozostała prawie pusta.

Równocześnie ucichają obywatelskie protesty. Jednak nie ze względu na pogodę, a brutalność milicji. Tylko w ostatnią niedzielę służby brutalnie zatrzymały ponad tysiąc osób z kilku tysięcy, które odważyły się wyjść na ulice uczcić pamięć Ramana Bandarenki. Zatrzymani trafili do aresztów, a wielu z nich usłyszało zarzuty o organizację zamieszek, za co grozi do 3 lat więzienia. Dziś nie odbył się też tradycyjny sobotni Marsz Kobiet.

Mimo to niezależne badania socjologiczne pokazują, że Białorusini są gotowi protestować przez cały rok. Według wielu publicystów, takiej determinacji brakuje już funkcjonariuszom reżimu.

„Ludzie są gotowi protestować cały rok”. Socjolog o przyszłości protestów

pj/belsat.eu

Wiadomości