Łukaszenka znów oskarża arcybiskupa Kondrusiewicza

Alaksandr Łukaszenka spotkał się z prawosławnym metropolitą, biskupem Beniaminem. Rozmawiali, między innymi, o dialogu ekumenicznym.

Rządzący Białorusią powiedział, że jeśli jakiś Kościół bądź organizacja religijna będą próbowały niszczyć państwo, władze zareagują. W tym kontekście wymienił zwierzchnika białoruskich katolików arcybiskupa Tadeusza Kondrusiewicza.

– Nikomu nie pozwolę jeździć do Polski i otrzymywać porady, jak niszczyć nasz kraj – podkreślił.

31 sierpnia zwierzchnik Kościoła rzymskokatolickiego nie został wpuszczony do swojej ojczyzny mimo, że ma białoruskie obywatelstwo. Dwa tygodnie później straż graniczna oświadczyła, że powodem było to, że miał nieważny paszport. W połowie września MSW poinformowało, że resort wyjaśnia, czy aby nie posiada on ewentualnie innego obywatelstwa, dlatego unieważniło posiadany przez niego dokument.

Waszyngton wstawia się za arcybiskupem Kondrusiewiczem

Alaksandr Łukaszenka mówił także, że Kościół nie może być oddzielony od państwa, ponieważ “szczególnie prawosławie”, stanowi jedną z podpór państwowości. Dodał, że Kościół ten nie „przywozi duchowych z zagranicy”, jak robią to inne wyznania, na przykład katolicy.

– Jak my możemy przyjmować duchownych z Polski, gdy państwo polskie, czysto katolickie, zajmuje takie stanowisko wobec Białorusi? To nienormalne.

Rządzący w Mińsku twierdzi, że należy zwiększyć liczbę duchownych, którzy kończą seminaria na Białorusi. Obecnie jest 5 takich uczelni. Jak zauważa agencja Biełapan, dotąd Kościół rzymskokatolicki nie może otrzymać działki, aby zbudować Mińską Akademię Teologiczną imienia świętego Jana Pawła II. Ten Kościół nie otrzymuje też wsparcia od państwa. Tymczasem w tym roku prawosławne seminaria miały otrzymać 1,2 miliona rubli pomocy z budżetu, czyli niemal 1,8 miliona złotych. Z 500 służących na Białorusi księży katolickich, 80 to obcokrajowcy – głównie obywatele Polski. Wbrew słowom Łukaszenki, wcześniejszy zwierzchnik Cerkwi prawosławnej na Białorusi był Rosjaninem i obywatelem Federacji Rosyjskiej. Z kolei abp Kondrusiewicz urodził się na Białorusi.

pp/belsat.eu wg Tut.by i Nawiny

Wiadomości