Łukaszenka w Austrii: „Nasze kierowanie państwem jest odmienne”


Alaksandr Łukaszenka i Alexander Van der Bellen na konferencji prasowej w Wiedniu.

Gość z Mińska bronił swojej polityki i wychwalał białoruską rzeczywistość.

Do obrony swoich metod rządzenia państwem Alaksandr Łukaszenka wykorzystał wspólną konferencję prasową z prezydentem Austrii Alexandrem Van der Bellenem.

Na zadane przez dziennikarza pytanie, czy Białoruś rządzona jest „w stylu autorytarnym”, odparł: „Ma pan całkowitą rację. Nasze kierowanie państwem jest odmienne”.

– Skoro pyta mnie pan, co jest lepsze, to nie dojdziemy do żadnego porozumienia. Zanim dokona pan oceny, niech pan lepiej pojedzie na Białoruś. Jesteśmy otwartym krajem – dodał.

Zauważył przy tym, że „obywatele około 80 państw mogą na tę autorytarną Białoruś wjeżdżać bez wiz”.

Indagowany w kwestii praw człowieka, zapytał: „Co nie jest z nimi w porządku?”, podejmując następnie dłuższy wywód na ten temat. Wskazał, że na Białorusi przestrzegane są prawo do życia i prawo do pracy czyli gwarantowanie każdemu obywatelowi możliwości pracy – również za granicą. Wymienił też prawo do nauki, która jest w jego państwie bezpłatna.

– Czy w Austrii też? – ironizował.

Łukaszenka wylądował w Wiedniu. Europejskie tournee trwa

Jak dalej mówił, każdy obywatel Białorusi ukończył szkołę średnią, a ponad połowa odbyła bezpłatne studia wyższe.

– Mamy także darmową służbę zdrowia. Proszę mi wymienić choćby jeden kraj w Unii Europejskiej, który może być dumny z takich osiągnięć – zaproponował.

Według Łukaszenki, na Białorusi nie ma dziś już żadnych ograniczeń dla mediów, o czym świadczą także publikacje na temat jego własnej osoby, które nawet dla zachodnich osobistości oficjalnych były wstrząsające.

Łukaszenka wylądował w Wiedniu. Europejskie tournee trwa

Zapytany o karę śmierci tłumaczył, że wprowadzono ją na mocy referendum z 1996 roku i zgodnie z konstytucją jej zniesienie wymagałoby takiej samej procedury.

– UE domaga się tego od nas i nie jesteśmy na to obojętni. Z często przeprowadzanych badań opinii publicznej wynika jednak, że nastawienie społeczne w tej kwestii nie zmienia się i nowe referendum byłoby marnowaniem pieniędzy. To właśnie jest demokracja – podkreślił białoruski prezydent.

Przypomniał przy tym, że Białoruś uzgodniła jednak z Brukselą mapę drogową likwidacji kary śmierci i „postępuje w tym kierunku”. Jednak, jak uznał, „wszelki pośpiech byłby szkodliwy”. Wytknął przy UE, że ma ona dobre stosunki z USA i z Chinami, choć w państwach tych również wykonuje się wyroki śmierci.

Białoruś: będzie moratorium na karę śmierci?

Van der Bellen wyraził swe zrozumienie dla argumentu referendum, ale jednocześnie zaproponował wprowadzenie moratorium na egzekucje. Przyznał, że kara śmierci jest na Białorusi stosowana „bardzo rzadko i tylko w przypadkach rzeczywiście najcięższych przestępstw”. Dodał od razu, że nie oznacza to jego poparcia dla tej kary.

– Bardzo ucieszyłoby mnie, gdyby Białoruś została członkiem Rady Europy – zadeklarował austriacki prezydent. – Jeśli przyjmiecie nas, będziemy wdzięczni. Jeśli nie, będziemy to cierpliwie znosić – odparł Łukaszenka.

Do RE nie mogą należeć państwa mające w swym ustawodawstwie karę śmierci.

cez/belsat.eu wg PAP

Zobacz też
Komentarze