Łukaszenka: to wojna terrorystyczna

Alaksandr Łukaszenka podkreślił, że Białoruś styka się nie z informacyjną wojną, a z zagrożeniem terrorystycznym. Po raz kolejny oskarżył Polskę i Litwę o podgrzewanie atmosfery, ponieważ to z tych krajów mają płynąć wezwania do strajków i protestów.

Alaksandr Łukaszenka przypomniał, iż mówił wcześniej o tym, że władze muszą działać delikatnie bo manifestanci “nie przekroczyli czerwonej linii”.

– Ale ostatnie dni świadczą o tym, że w wielu przypadkach oni tę czerwoną linię przekroczyli – zaznaczył.

W związku z tym Alaksandr Łukaszenka wyraźnie zasugerował, że studenci i wykładowcy, którzy wychodzą na niezgodne z prawem akcje powinni być usunięci z uczelni.

– Teraz jest taki moment, że każdy powinien wybrać tę drogę, którą chce iść.

Mińsk: Zatrzymanie lekarzy sparaliżowało klinikę kardiologii. 80. dzień białoruskich protestów

Przypomniał o działaniach niektórych protestujących, którzy manipulując przy torach kolejowych paraliżują ruch pociągów czy niszczą światła na skrzyżowaniach. Według Alaksandra Łukaszenki, może to doprowadzić do poważnych wypadków i jest przejawem terroryzmu.

Zgodnie z uznawaną za prawdziwą przez rządzącego Białorusią teorią „kolorowych rewolucji”, w jego kraju teraz dochodzi do radykalizacji demonstrantów.

MSW: wczoraj zatrzymano 581 osób

pp/belsat.eu wg Biełta

Wiadomości