Łukaszenka rozmawiał z Waszyngtonem

Do Alaksandra Łukaszenki zadzwonił sekretarz stanu Mike Pompeo. Jest to najwyższy rangą zachodni urzędnik, z którym rozmawiał białoruski polityk po sfałszowanych wyborach 9 sierpnia.

Według Mińska, rozmowa trwała prawie pół godziny. Mike Pompeo miał zapewnić o tym, że jest zwolennikiem pełnej suwerenności i niepodległości Białorusi, a Waszyngton ma być zainteresowany współpracą z Mińskiem. Podkreślił też, że ani NATO, ani Polska i Litwa nie stanowią zagrożenia dla Białorusi.

Była to odpowiedź na słowa Alaksandra Łukaszenki, który miał powiedzieć, że w przypadku agresji ze strony Polski, Litwy, czy innego państwa, Białoruś i Rosja będą zmuszone do odpowiedzi. Ma to nastąpić w ramach Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym. Alaksandr Łukaszenka nazwał Rosję głównym sojusznikiem.

Biało-czerwono-biała symbolika nie jest zabroniona, ale…

Rządzący w Mińsku miał też mówić o „narodowym dialogu, który jest teraz prowadzony na Białorusi”. Opowiedział się też za pokojowym rozwiązaniem konfliktów.

Wczoraj sytuację na Białorusi Mike Pompeo omawiał z unijnym szefem dyplomacji Josepem Borrellem. Wezwali oni rządzących w Mińsku do rozmów z „prawdziwymi przedstawicielami społeczeństwa, w tym [opozycyjną] Radą Koordynacyjną”.

USA: Pompeo rozmawiał z szefami dyplomacji Azerbajdżanu i Armenii o Górskim Karabachu

Amerykański resort finansów nałożył w tym miesiącu sankcje na ośmiu białoruskich urzędników, w tym szefa MSW Juryja Karajeua, w związku ze sfałszowaniem wyborów prezydenckich na Białorusi i brutalnymi represjami wobec uczestników protestów. Nie ma na niej Alaksandra Łukaszenki.

Objętych sankcjami osób dotyczy zamrożenie środków. Nie mają one też możliwości prowadzenia interesów z obywatelami USA.

Jutro upływa termin tzw. narodowego ultimatum, które postawiła Łukaszence liderka opozycji Swiatłana Cichanouska. Zapowiedziała ogólnokrajowy strajk, jeżeli do niedzieli włącznie Łukaszenka nie spełni trzech żądań. Ma on ogłosić swoją dymisję oraz doprowadzić do całkowitego zaprzestania przemocy na ulicach i do zwolnienia wszystkich więźniów politycznych.

pp/belsat.eu wg TG PP i PAP

Wiadomości