Łukaszenka – Putin: lakoniczne gratulacje z okazji związkowego jubileuszu


Po ponad pięciu godzinach rozmów prowadzonych wczoraj w Soczi, dziś prezydenci Białorusi wysłali sobie nawzajem życzenia z okazji 20. rocznicy podpisania umowy o powstaniu Państwa Związkowego.

– Dokument ten wprowadził relacje białoruskie oparte na odwiecznej przyjaźni, pokrewieństwie, losach historycznych i wspólnocie życiowo ważnych interesów, na szczebel prawdziwego sojuszu i partnerstwa strategicznego – zapewnił Władimira Putina Alaksandr Łukaszenka.

Przypomniał z tej okazji m.in., że obywateli Rosji i Białorusi nie dzieli granica, a zadaniem władz jest zapewnienie niezbędnych warunków dla „dalszego zapewnienia dobrobytu” tych obywateli.

– Jestem głęboko przekonany, że zdołamy nadać nową dynamikę realizacji Umowy Związkowej, nie odstępując od zasad równoprawności i zaufania – podkreślił Łukaszenka.

Rosyjska ruletka Łukaszenki, czyli integracyjna gra o przetrwanie

Gratulacje z Moskwy na jego adres, które zamieściła na swojej stronie kremlowska administracja, są równie oficjalne i lakoniczne.

– Historyczna decyzja o zawarciu tego wyjątkowo ważnego porozumienia wyrażało obustronne dążenie do umocnienia stosunków rosyjsko-białoruskich, opartych na wielowiekowych tradycjach braterskiej przyjaźni oraz bliskości kulturowej i duchowej – zauważył Władimir Putin.

Obaj prezydenci ograniczyli się do zaocznych gratulacji, chociaż jeszcze wczoraj oczekiwano, że obaj uczczą jubileusz wspólnie i osobiście. Dziś w Moskwie zebrała się Wysoka Rada Państwowa Państwa Związkowego i zakładano, że Putin i Łukaszenka podpiszą tam porozumienia nt. tzw. map drogowych regulujących dalszy przebieg „pogłębionej integracji”.

Tak się jednak nie stało. Po wczorajszych rozmowach w Soczi prezydenci rozjechali się nawet nie wychodząc do prasy, a minister gospodarki Rosji oznajmił, że spotkają się ponownie – 20 grudnia. Powszechnie odebrano to jako fiasko rozmów.

„Muchy osobno, kotlety osobno”, czy 90. gubernia? O co chodzi w integracji Białorusi z Rosją

 

sk, cez/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze