Łukaszenka odwiedził z Putinem klasztor, ale się nie przeżegnał WIDEO


Prezydenci Rosji i Białorusi pojechali razem do prawosławnego monastyru na wyspie Waałam, by pokłonić się relikwiom św. Andrzeja Apostoła.

Przed wizytą Alaksandr Łukaszenka zaprzeczał, że prezydenci będą na Waałamie „w tajemnicy decydować” m.in. o integracji państw. Choć wcześniej rzecznik prasowy Kremla Dmitrij Pieskow poinformował, że dojdzie do nieformalnego spotkania liderów.

– To nasza prawosławna świątynia i powinienem ją odwiedzić. Jestem mu [Władimirowi Putinowi – Belsat.eu] wdzięczny za to, że mnie tam zaprosił – tłumaczył cel swojej wizyty.

Łukaszenka odwiedził monastyr w drodze na Forum Regionów Rosji i Białorusi, które odbywa się w Petersburgu.

Położony w Karelii, na jeziorze Ładoga monastyr, to jedno z ważnych centrów prawosławia. Obydwaj liderzy pojechali tam, by wziąć udział we mszy. Kamery TV Rossija 24 zarejestrowały dziwne zachowanie Łukaszenki. Gdy prezydenci udali się do sarkofagu kryjącego szczątki świętego, Putin przed jego pocałowaniem przeżegnał się, jak przystało na wyznawcę prawosławia w takich momentach. Tymczasem Łukaszenka konsekwentnie trzymał rękę na piersi.

Kamery zarejestrowały również rozmowę, którą odbył z żegnającymi go duchownymi: – „przyjadę tu z siekierą, piłą i kosą i popatrzę jak tu gospodarujecie” – powiedział na chwilę przed odjazdem.

Białoruski prezydent uczestniczy niekiedy w prawosławnych nabożeństwach, jednak nie jest przesadnie religijny. Niegdyś określił się nawet mianem „prawosławnego ateisty”.

jb/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze