Łukaszenka o mediach: koniec z byciem “umiarkowanymi”

Dwa miesiące po sfałszowanych wyborach, Alaksandr Łukaszenka mówi, że władza musi walczyć o “neutralnych Białorusinów”, którzy są pomiędzy rządzącymi a opozycją. Jednocześnie zapowiada dokręcanie śruby.

Jak informują państwowe media, Alaksandr Łukaszenka wziął udział w “zebraniu poświęconemu aktualnym tematom”. Polityk podkreślał, że wypracowanie funkcjonującego obecnie modelu mediów zajęło dwa miesiące.

– Dziennikarstwo powinno nareszcie przestać być “umiarkowane”, jak było przyjęte do teraz – dodał.

Dwa miesiące protestów i osiem miesięcy kryzysu: Łukaszence kończą się pieniądze

Alaksandr Łukaszenka wyraził też niezadowolenie z faktu, że niektórzy studenci biorą udział w antyprezydenckich manifestacjach. Uznał to za “zaniedbania rektorów” i zapowiedział zmiany kadrowe. Skrytykował też ogółem protesty.

– Ludzie w Mińsku zrozumieli, co mogą stracić. W całym kraju już zrozumiano, nawet w Grodnie i Brześciu – zaznaczył.

Alaksandr Łukaszenka mówił także, że dyplomaci muszą z większym zaangażowaniem mówić o stanowisku swojego państwa i bronić jego interesów.

– Trzeba ostro bronić swoich praw i zadawać pytania naszym kontrahentom, szczególnie politykom z Polski, Litwy, Łotwy i częściowo Ukrainy – mówił.

Zadaniem dyplomatów ma być przekonanie mieszkańców tych państw, z których wiele chce współpracować z Białorusią, że rodzimi politycy prowadzą ich złą drogą.

CKW Białorusi ignoruje alternatywne systemy liczenia głosów

pp/belsat.eu wg Swaboda, Biełta

Wiadomości