Łukaszenka nazywa zachodnie sankcje bandyckimi

Rządzący w Mińsku po raz kolejny zapowiada też odpowiedź białoruskich władz. Dotąd jednak, poza ograniczeniem tranzytu towarów przez Litwę, Białoruś nie podjęła konkretnych działań.

Alaksandr Łukaszenka powiedział, że „2-3 przedsiębiorstwa zostały objęte tak zwanymi bandyckimi sankcjami Zachodu”.

– Rozwiążcie tę sprawę w rządzie: powinniśmy symetrycznie odpowiedzieć. Oni wprowadzili wobec nas sankcje. Powinniśmy zobaczyć, jakie kraje to zrobiły i w odpowiedni sposób zareagować – dodał.

Największa białoruska firma naftowa rezygnuje z długoterminowych kontraktów z Litwą

Alaksandr Łukaszenka zaznaczył, że na Białorusi działa kilka tysięcy zagranicznych przedsiębiorstw.

– Te kraje muszą rozumieć. U nas dobrze z nimi, tu dobrze jest ich firmom, a jak oni zrobili kroki w złym kierunku i nas do czegoś zmuszają, to my mamy symetrycznie odpowiedzieć – zaznaczył.

Minister przemysłu Piotr Parchomczyk dodał, że na razie trudno mówić o konkretnych efektach sankcji, choć są przedsiębiorstwa z Finlandii i Niemiec, które opóźniają dostawy części zamiennych.

Eksperci: Rosja nie może teraz “pogłębić integracji” z Białorusią

W połowie grudnia Unia Europejska wprowadziła trzeci pakiet białoruskich sankcji. Na liście jest 29 osób oraz 7 firm, które wspierają reżim finansowo bądź też projektując i produkując sprzęt używany w czasie demonstracji.

6 listopada weszła w życie druga część unijnych sankcji wobec przedstawicieli władz Białorusi, w tym Alaksandra Łukaszenki, za sfałszowanie wyborów prezydenckich i przemoc wobec protestujących.

Na przyjętej przez UE pierwszej liście objętych sankcjami przedstawicieli władz Białorusi odpowiedzialnych za fałszowanie wyborów i represje wobec protestujących znaleźli się m.in. szefowa Centralnej Komisji Wyborczej (CKW) Lidzija Jarmoszyna oraz ówczesny szef MSW Juryj Karajeu.

UE oficjalnie publikuje trzeci pakiet białoruskich sankcji

pp/belsat.eu wg Nawiny

Wiadomości