Łukaszenka: elektromobilność celem nowego planu pięcioletniego

Białoruski przywódca określił dziś główne cele, które stawia przed państwem w nowej pięciolatce. Jednym z nich jest upowszechnienie samochodów elektrycznych – poinformowała jego służba prasowa.

– Jednym z głównych zadań, które zrealizujemy w ramach następnego planu pięcioletniego będzie przejście na samochody elektryczne – powiedział Alaksandr Łukaszenka podczas spotkania z aktywistami państwowych organizacji w Mińsku. – Po prostu nie możemy zostać w tyle. Jeśli zostaniemy, będzie źle. Dlatego będzie ciężko, ale musimy biec i nie odpuszczać.

Białoruski prezydent mówi o elektromobilności od lat, zwłaszcza w kontekście nadmiaru prądu, który produkować będzie budowana przez Rosjan Białoruska Elektrownia Jądrowa w Ostrowcu. Państwowy przemysł samochodowy miał już produkować chińskie osobówki i autobusy o napędzie elektrycznym. Na Białorusi nie ma dla nich jednak rynku zbytu.

Chińczycy testują na Białorusi autobus bezzałogowy

Przed zbliżającymi się wyborami prezydenckimi Łukaszenka stwierdził, że stolica nie może zostać przeludniona. Polecił on urzędnikom, by w Mińsku nie mieszkały więcej, niż 2 miliony mieszkańców, by nie powtórzyć błędów innych wielkich miast.

– Będziemy rozwijać miasta satelickie, ale zabudowę Mińska trzeba ograniczać – podkreślił prezydent.

Białoruski przywódca podkreślił też, że robotnicy muszą pilnować dyscypliny technicznej i wykonawczej.

– Dyscyplina! Tak, przez ostatni rok zaczęliśmy zwracać na to uwagę i poprawiać się. Bez jakości zginiemy. Dlatego, że jakość to podstawa eksportu. A bez eksportu kraj nie będzie żyć, nie będzie waluty – podkreślił prezydent, który rządzi Białorusią nieprzerwanie od 1994 roku.

Przez 26 lat jego rządów w kraju nie przeprowadzono prywatyzacji, a gospodarka jest w dużym stopniu centralnie planowana i opiera się na wielkich państwowych fabrykach i państwowych gospodarstwach rolnych. Próby restrukturyzacji zakładów przez zagranicznych inwestorów kończyły się wielokrotnie ponownym ich upaństwowieniem.

Średnia białoruska pensja wynosiła w maju 1228 rubli – czyli 506 dolarów amerykańskich lub 1 992 złote. Dla porównania w Polsce średnia pensja w maju wyniosła 5 120 złotych.

Wybory prezydenckie na Białorusi odbęda się 9 sierpnia. Alaksandr Łukaszenka ubiega się o wybranie go na szósta kadencję i oświadczył, że władzy nie odda, a potencjalnym demonstrantom może przypomnieć, jak się strzela do tłumu.

Bank Światowy: Białoruś na progu największej recesji od ćwierćwiecza

ii,pj/belsat.eu

Wiadomości