Łukaszenka: Białoruś i Rosja zareagują na manewry NATO w Polsce


Prezydent Alaksandr Łukaszenka ocenił wczoraj, że planowane przez NATO manewry w Polsce i krajach bałtyckich są „niezrozumiałe”, a Białoruś i Rosja będą musiały pomyśleć, jak się w ich trakcie „zabezpieczyć”.

– Z jakiegoś powodu NATO zdecydowało dosłownie za kilka miesięcy przeprowadzić przy naszej granicy duże manewry i zaangażować w nie tylu żołnierzy, ilu dotąd nie było. To niezrozumiałe manewry.

W 2017 roku na Białorusi odbyły się zakrojone na szeroką skalę białorusko-rosyjskie manewry Zapad-2017. Zdjęcie: Forum/REUTERS/Vasily Fedosenko

O planowanych manewrach Defender Alaksandr Łukaszenka mówił w stolicy Turkmenistanu Aszchabadzie na spotkaniu szefów państw poradzieckiej Wspólnoty Niepodległych Państw.

– My z prezydentem Rosji (Władimirem Putinem) będziemy zapewne musieli pomyśleć o tym, jak się zabezpieczyć w tym czasie, bo będzie tam ok. 30 tys. żołnierzy, a to niemało – ocenił Łukaszenka, cytowany przez białoruskie media. – My na Białorusi już o tym myślimy – dodał.

Jak powiedział, chodzi o manewry w Polsce i krajach bałtyckich. „Będziemy musieli jakoś reagować” – oświadczył Łukaszenka.

Rosyjscy komandosi wylądują nad Bugiem

Eksperci mówią o zmianie retoryki białoruskiego prezydenta w porównaniu z bardziej krytycznymi wobec Rosji wypowiedziami w ostatnim czasie, np. podczas przeprowadzonej w tym tygodniu w Mińsku dużej konferencji poświęconej bezpieczeństwu – Dialog Miński.

Eksperci portalu Naviny.by ocenili w piątek, że jest to próba „przypodobania się Kremlowi w sytuacji, gdy trwają targi wobec tzw. pogłębionej integracji (Białorusi i Rosji) i rozstrzygają się ważne kwestie gospodarczo-finansowe”.

Portal zwraca uwagę, że Łukaszenka w Aszchabadzie wyraził poparcie dla Putina, który wcześniej skierował do zagranicznych liderów apel o wprowadzenie moratorium na rozmieszczenie w Europie rakiet średniego i pośredniego zasięgu.

Łukaszenka o wojnie w Donbasie: to konflikt Rosji i Ukrainy

pj/belsat.eu wg PAP

Zobacz też
Komentarze