Litwini: Ukraina nie kupi energii z białoruskiej elektrowni jądrowej

Litewski minister energetyki Žygimantas Vaičiūnas poinformował, że strona ukraińska zapewniła go o rezygnacji zakupu energii z Ostrowca.

Litewski minister spotkał się 6 maja z ukraińskim Ministrem Ochrony Przyrody i Energetyki Olgą Busławiec.

– Choć wcześniej były różne oświadczenia, teraz sygnał z Ukrainy jest jasny — ani w krótko, ani w długoterminowej perspektywie Ukraina nie planuje kupować i nie będzie kupować energii elektrycznej z budowanej w Ostrowcu elektrowni jądrowej — powiedział litewski minister cytowany przez agencję LRT.

Zdaniem Vaičiūnasa ukraińska deklaracja, to ważny sygnał wysłany w stronę UE, krajów bałtyckich i Polski, że Ukraina solidaryzuje się z Litwą w odmowie kupowania energii z białoruskiej elektrowni.

W parlamencie Ukrainy jest rozpatrywany projekt ustawy nt. integracji systemu energetycznego kraju z europejską siecią przesyłową. Jednym z jego postulatów jest zakaz importu energii elektrycznej spoza UE.

Ukraińskie ministerstwo energetyki poinformowało w czwartek na swojej stronie, że w kraju występuje nadwyżka energii, zatem kwestia jej importu jest nieaktualna. Ukraińska minister potwierdziła również zamiary Ukrainy integracji z europejską siecią przesyłową.

Sejm Litwy nie chce „atomowego” prądu z Białorusi

Pierwsza białoruska elektrownia jądrowa powstaje w Ostrowcu — około 50 km od Wilna. Wywołuje to protesty strony litewskiej, która uważa rosyjską technologię zastosowaną w obiekcie za niebezpieczną. Litewski parlament podjął uchwałę o zakazie zakupu energii z Ostrowca.

Tymczasem w elektrowni trwają ostatnie prace przed jej uruchomieniem. W czwartek poinformowano o dostarczeniu do niego rosyjskiego paliwa jądrowego.

Do białoruskiej elektrowni dotarł transport rosyjskiego paliwa jądrowego

jb/belsat.eu

Wiadomości