Lida: polskie działaczki sądzone za protesty

Przed sądem rejonowym w Lidzie na Grodzieńszczyźnie stanęły dziś matka i córka – działaczki Związku Polaków na Białorusi.

Prezes oddziału ZPB w Lidzie Irena Biernacka i jej córka, także działaczka Związku Weronika Piuta zostały wczoraj zatrzymane przez OMON podczas pokojowej demonstracji.

Irena Biernacka, zdj.: FB IB

Dziś stanęły przed sądem – Weronikę skazano na grzywnę wysokości 50 kwot bazowych, czyli 1350 rubli (2250 złotych). W sprawie pani Ireny sąd nie wydał wyroku – dokumenty zostały odesłane milicji w celu dopracowania. Działaczkę wypuszczono z aresztu.

Jak informuje portal Znad Niemna, powołując się na drugą córkę polskiej działaczki, Irena Biernacka w niedzielę o godz. 13:30 przyszła przed kościół, gdzie wyznaczono miejsce zbiórki lidzian biorących udział w akcji protestacyjnej „Narodowe Ultimatum dla Łukaszenki”. W chwili zbiórki w kościele zakończyła się masza święta, po której wierni, w tym miejscowi Polacy i działacze Oddziału ZPB w Lidzie, dołączyli do protestujących.

Marsz zdążył przejść jedynie 500 metrów przed miejscowy dom towarowy, gdzie gromadziła się kolejna duża grupa lidzian. Niespodziewanie pojawił się OMON w pełnym ekwipunku i zaczęła się łapanka. Milicjanci użyli gazu, opryskując nim ludzi na oślep. Ucierpiało kilkadziesiąt osób, w tym kilkunastu lidzkich działaczy ZPB.

Jak przypomina portal Znad Niemna, Irena Biernacka już stawała przed sądem w Lidzie i została ukarana grzywną za udział w nowennie pompejańskiej koło miejscowego kościoła farnego. Taki sam los spotkał jej córkę Annę Kosko i wielu innych lidzkich Polaków.

100-tysięczna Lida szczególnie intensywnie uczestniczy w protestach przeciwko władzy Alaksandra Łukaszenki. Miejscowy Komitet Śledczy wszczął najwięcej spraw karnych przeciwko demonstrantom w całym obwodzie grodzieńskim.

pj/belsat.eu wg Znad Niemna

Wiadomości