Lepsza od Zachodu i gorsza od Afryki. Białoruś przez pryzmat rankingów


Zdjęcie: Viktor Drachev/TASS/Forum

Niezależny Białoruski Instytut Badań Strategicznych (BISS) opublikował raport analityczny „Białoruś przez pryzmat międzynarodowych rankingów”. Zarysował w nim nieoczekiwany obraz plusów i minusów współczesnego białoruskiego społeczeństwa i państwa.

Z punktu widzenia autorów raportu, Białoruś przeżywa powolną transformację polityczną. Władze i społeczeństwo są zgodne co do celowości istnienia państwa, jednak brakuje im myślenia strategicznego i kultury dyskusji politycznej.

Pokazały to rankingi państw świata układane przez centra analityczne o takiej reputacji, jak Fundacja Bertelsmanna, The Economist Intelligence Unit, projekt V-Dem, Centrum na rzecz Systemowego Pokoju czy Fundacja Pokoju.

– Jednym z kluczowych zadań BISS jest odzwierciedlenie kompletnego obrazu procesów społeczno-politycznych na Białorusi. Dodatkowym motywem było to, że w mediach często pojawiają się informacje o poszczególnych rankingach, które – choć same w sobie mogą być wartościowe – nie dają pełnego wyobrażenia o państwie – powiedział Biełsatowi dyrektor BISS Piotr Rudkouski.

W czym Białorusini są najlepsi?

Zgodnie z analizą BISS, rankingi świadczą o tym, że na Białorusi jest bardzo duży popyt na demokrację i dążenie do osiągnięcia nie tylko indywidualnego, ale i wspólnego dobra. Poza tym, państwo białoruskie jest bardzo samodzielne w polityce wewnętrznej. Wysoki jest też poziom zaangażowania kobiet w działalność społeczną.

W tych obszarach Białoruś wyprzedza odpowiednio Finlandię i Włochy, Polskę i Francję oraz Ukrainę i Słowację.

Ranking przestępczości w miastach: Mińsk bezpieczniejszy od Londynu i Warszawy

Według zagranicznych ekspertów Białoruś przoduje w regionie pod względem transformacji politycznej w latach 2016-2018.

– Sens poprawy nie tkwi w demokratyzacji lub poszerzeniu swobód obywatelskich (choć i w tym kierunku są pewne ruchy), a w utrwaleniu konsensusu co do istnienia państwa białoruskiego, jego terytorium i głównych atrybutów. Na tle innych państw europejskich to niemało, biorąc pod uwagę, że Białoruś to de facto jedyne państwo postsowieckie, które kontroluje całe swoje terytorium i nie ma głębokich konfliktów z sąsiadami – komentuje Piotr Rudkouski.

Przy czym poprawy stosunków pomiędzy władzami i obywatelami nie zauważono – dodaje ekspert.

W czym Białoruś jest gorsza od Zambii i Tadżykistanu?

Państwo i społeczeństwo Białorusi, jeśli wierzyć międzynarodowym rankingom, ma poważny problem z ilością i jakością dyskusji publicznej (kulturą deliberatywną). Białoruś odstaje też od średniej pod względem kompetencji strategicznych elit, w sferze wolności akademickiej i ekspresji artystycznej. Problemem dla państwa jest też szukanie i odnajdowanie konsensusu oraz innowacyjność w podejmowaniu decyzji.

Czy BISS zgadza się z tym, że białoruskie elity mają niskie kompetencje strategiczne – tzn. nie umieją wyznaczać długoterminowych priorytetów polityki i gospodarki, a potem ich realizować?

– Tak, w pełni się zgadzamy. Potwierdzają to – wprost i pośrednio – wypowiedzi szeregu osób, które znają z wewnątrz funkcjonowanie aparatu państwa – m.in. Natalli Nikandrawej [była dyrektor Narodowej Agencji Inwestycji i Prywatyzacji – przyp. belsat.eu] oraz Kiryła Rudego [ambasadora Białorusi w Chinach – przyp. belsat.eu]. BISS zwraca uwagę na stały problem białoruskich władz, który zawarty jest w stwierdzeniu „Chcę szybko”. Są też sytuacje, które nazywamy „pijackim chodem”, gdy jeden krok nie zależy od poprzedniego – mówi Rudkouski.

Powstanie państwowego Białoruskiego Instytutu Badań Strategicznych daje pewną nadzieję na to, że sytuacja się poprawi. Ale na razie są to tylko nikłe nadzieje – uważa Rudkouski.

Strategia i dyskusja

Według Piotra Rudkouskiego, najważniejsze dla Białorusi jest wypracowanie myślenia strategicznego.

– Podkreślę, że ta kwestia nawet nie dotyczy ustroju: demokracji, autorytaryzmu czy ustroju hybrydowego. Kompetencje strategiczne są niezbędne dla każdego państwa, które nie chce istnieć rok-dwa, a dziesięciolecia i stulecia – mówi Rudkouski.

Drugim najważniejszym zadaniem jest wypracowanie i udoskonalenie kultury dyskusji publicznej.

– I to jest właśnie wyzwanie przede wszystkim dla społeczeństwa obywatelskiego. Demokracja nie ma szczególnego sensu bez wysokiej kultury dyskusji politycznej – podkreśla szef BISS.

Alaksandr Hiełahajeu, belsat.eu

Zobacz też
Komentarze