Laboratoria we Francji i Szwecji potwierdzają otrucie Nawalnego

Rzecznik niemieckiego rządu Steffen Seibert poinformował, że laboratoria w tych krajach niezależnie potwierdziły niemieckie ustalenia, że użyto do tego środka bojowego z grupy Nowiczok.

Dodał, że próbki pobrane od Alieksieja Nawalnego, który obecnie jest leczony w szpitalu w Berlinie, zostały również wysłane do laboratoriów Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) z siedzibą w Hadze.Rzecznik rządu wezwał Rosję do współpracy.

– Ponawiamy apel do Rosji, aby złożyła wyjaśnienia na temat tych wydarzeń. Jesteśmy w bliskim kontakcie z naszymi europejskimi partnerami w sprawie podjęcia dalszych kroków – dodał.

Przywódca rosyjskiej opozycji został hospitalizowany 20 sierpnia w Omsku na Syberii. Poczuł się źle na pokładzie samolotu lecącego z Tomska do Moskwy i stracił przytomność. Na żądanie rodziny dwa dni później został przetransportowany lotniczym ambulansem do kliniki Charite w Berlinie, gdzie został poddany szczegółowym badaniom i intensywnemu leczeniu. W zeszłym tygodniu został wybudzony ze śpiączki farmakologicznej.

Niemcy: Nawalny otruty środkiem z grupy Nowiczok

Na początku września laboratorium Bundeswehry, badające pobrane próbki od Nawalnego, wykryło, że próbowano go otruć bojowym środkiem chemicznym z grupy Nowiczok. Niemcy i Francja zażądały od Moskwy śledztwa w tej sprawie i postawienia przed sądem osób odpowiedzialnych za atak.

Rosja twierdzi, że nie widziała dowodów na otrucie Nawalnego.

pp/belsat.eu wg PAP

Wiadomości