Kupił sobie wirtualny czołg. I stanie przed rzeczywistym sądem


Zdjęcie. youtube.com

W Brześciu zapowiada się niezwykły proces.

Białoruska prokuratura przekazała do sądu materiały sprawy, w której oskarżonym jest 29-letni miłośnik gier komputerowych. Mężczyzna skorzystał z nieostrożności dwóch dziewczynek, które znalazły kartę płatniczą i w dobrej wierze zamieściły jej zdjęcie w serwisach społecznościowych.

Nastolatki chciały w ten sposób znaleźć jej właściciela, ale wykorzystał to oszust. Przy pomocy widocznych na zdjęciu danych karty na portalu dla graczy kupił sobie czołg do ulubionej gry.

Niebawem na milicję zgłosiła się prawdziwa właścicielka karty – ze zgłoszeniem o kradzieży. Sprawcę wkrótce znaleziono i teraz za swoje wirtualne przestępstwo odpowie z prawdziwego artykułu kodeksu karnego.

Sowieckie czołgi w niepodległym Mińsku. WoT tworzy alternatywną Białoruś

Wirtualne bitwy czołgów w krajach b. ZSRR to prawdziwa mania, na którą wirtualni czołgiści poświęcają mnóstwo czasu i pieniędzy. Podstawową platformą jest gra wyprodukowana na Białorusi „The World of Tanks”. By ulepszać swoje maszyny, gracze często wydają setki dolarów. Do wirtualnego świata, gdzie obraca się prawdziwymi pieniędzmi, przenikają też przestępcy i oszuści.

Do mediów trafiają regularnie informacje o kradzieży kont i przejmowaniu czołgów, które potem często są odsprzedawane dalej. W 2016 r. miłośnik WoT z Niżnego Nowogrodu stracił konto a wraz z nim czołg o wartości 70 tys. rubli – czyli prawie 4,5 tys. zł.

cez/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze