Kto strzelał do demonstrantów: milicjant czy przyjaciel zabitego?

Mieszkający w Brześciu Alaksandr Kardziukou został oskarżony o próbę zabójstwa Hienadzia Szutawa – uznawanego za drugą ofiarę milicyjnych pacyfikacji protestów. Rodzina oskarżonego uważa, że służby chcą go wrobić.

Hienadź Szutau zginął podczas powyborczych protestów. 11 sierpnia został postrzelony w tył głowy i kilka dni później zmarł w szpitalu wojskowym. Oficjalnym powodem śmierci urazowy obrzęk mózgu spowodowany postrzałem z broni palnej.

Mężczyzna uważany jest za ofiarę milicji. Tego dnia w Brześciu służby użyły ostrej amunicji przeciwko demonstrantom, którzy według prokuratury mieli być uzbrojeni w stalowe rury.

Jak pokazuje nagranie z monitoringu, do którego dotarł portal Mediazona, Szutau także został postrzelony przez milicjanta. To samo powiedzieli dziennikarzom świadkowie zdarzenia. Dalej nieznany pozostaje kontekst zdarzenia, jadnak rodzina zastrzelonego uważa, że nie był on uczestnikiem demonstracji.

Jak zginął brzeski demonstrant Hienadź Szutau?

11 sierpnia w nocy na miejscu był też Alaksanr Kardziukou, przyjaciel ofiary. Gdy milicja otworzyła ogień uciekł i schronił się pod balkonem jednego z bloków. Został zatrzymany 14 sierpnia. W międzyczasie powiedział sąsiadowi, że początkowo nie wiedział o ranieniu Szutawa – myślał, że trafił na komendę milicji, a potem do aresztu.

Początkowo Kardziukou został oskarżony o stawianie oporu milicji (cz. 2 art. 363 KK), jednak teraz postawiono mu zarzuty usiłowania zabójstwa.

– Dlaczego zmienili artykuł, nie wyjaśnili. Postawili nas przed faktem dokonanym. Sasza zapoznał się z materiałami sprawy i także nie rozumie, dlaczego tak się stało. Adwokatka złożyła wniosek, by sprawę w ogóle zamknąć. Nie widzi dowodów na winę brata. Sasza nie współpracuje i nie rozmawia ze śledczymi – powiedziała siostra oskarżonego Maryna.

Kobieta uważa, że Komitet Śledczy mógł przekwalifikować sprawę, by w pełni wybielić milicjanta, który oddał strzał. Maryna podejrzewa, że proces jej brana może się odbyć za zamkniętymi drzwiami.

W sprawie śmiertelnego postrzelenia Hienadzia Szutawa do tej pory nie wszczęto śledztwa. Sam zabity wciąż funkcjonuje jako oskarżony w sprawie o stawianie oporu milicji.

Białoruś żegna postrzelonego przez milicję Hienadzia Szutawa

ad,pj/belsat.eu

Wiadomości