Kryzys na Białorusi: UE i USA szukają rozwiązań

Mińsk, 11 sierpnia 2020 r. Zdj. Natalia Fedosenko / TASS / Forum

„Unia Europejska i USA podzielają ten sam niepokój dotyczący tego, co zdarzyło się i dzieje na Białorusi” – stwierdził dziś amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo. Jutro z wizytą na Białoruś udaje się przewodniczący delegacji Parlamentu Europejskiego ds. relacji z Białorusią, europoseł Robert Biedroń.

Pompeo: znaleźć wspólny sposób

Składający dziś wizytę w Słowenii szef amerykańskiej dyplomacji powiedział na wspólnej konferencji prasowej z premierem Janezem Janszą, że liczy na to, iż USA wspólnie z UE wypracują „lepsze rozwiązanie dla narodu Białorusi”.

Pompeo odniósł się do wyniku niedzielnych wyborów prezydenckich na Białorusi oraz związanych z ich oficjalnym wynikiem protestów, które są brutalnie tłumione przez siły specjalne.

– Unia Europejska i USA podzielają ten sam niepokój dotyczący tego, co zdarzyło się i dzieje na Białorusi. Mam wielką nadzieję, że możemy działać wspólnie w taki sposób, by wynikło z tego, jak sądzę, lepsze rozwiązanie dla narodu Białorusi – oznajmił sekretarz stanu.

Jansza powiedział, że jedynym rozwiązaniem obecnego kryzysu na Białorusi jest „powtórzenie wyborów przy silnej reprezentacji zagranicznych misji obserwacyjnych”.

– Jeśli prezydent Łukaszenka zgodzi się na to, to może rozwiąże całą tę sytuację – dodał Jansza.

Zapewnił przy tym, że Słowenia już podjęła kroki, by wywrzeć presję na Mińsk, aby doprowadzić do nowych i przejrzystych wyborów. Zdaniem Janszy wygląda na to, że cała UE „mówi jednym głosem” w sprawie konfliktu na Białorusi, a Stany Zjednoczone i on sam uznają, iż jest to już „rozwiązanie (tego problemu) w połowie”.

W środę w Pradze Pompeo potępił niewspółmierne użycie siły wobec pokojowo nastawionych demonstrantów na Białorusi. Zapowiedział, że USA będą pracować nad reakcją na represje w porozumieniu z partnerami w Europie. Zastrzegł, że Biały Dom jeszcze nie określił ostatecznie, jaka będzie jego reakcja na wydarzenia na Białorusi. W niedzielę, gdy na Białorusi rozpoczęły się protesty, Pompeo wydał komunikat, w którym ogłosił, że wybory w tym kraju „nie były ani wolne, ani uczciwe”.

Rosyjski MSZ: pewne państwa wywierają na Białoruś bezprecedensową presję

Maas: zwiększyć nacisk

W przeddzień posiedzenia ministrów spraw zagranicznych państw Unii Europejskiej w sprawie sytuacji na Białorusi szef niemieckiej dyplomacji Heiko Maas wskazał na potrzebę znacznego zwiększenia nacisku na brutalnie tłumiące społeczne protesty władze w Mińsku.

W trakcie czwartkowego spotkania z przybyłą do Berlina minister spraw zagranicznych Norwegii Ine Eriksen Soreide zapowiedział, że będzie prowadził z europejskimi partnerami intensywne dyskusje na temat nowych sankcji wobec ekipy prezydenta Alaksandra Łukaszenki. Jest całkowicie jasne, że postępowania sił bezpieczeństwa na Białorusi „nie da się w Europie XXI stulecia zaakceptować” – podkreślił Maas, wzywając jednocześnie białoruskie władze do przestrzegania ich międzynarodowych zobowiązań. Stwierdził, że UE „musi nadal zwiększać nacisk na tamtejszych rządzących”.Eriksen Soreide oświadczyła z kolei, że na Białorusi nadużyto siły, co wymaga wspólnej odpowiedzi państw zachodnich.

Szijjarto: umożliwić przyszłe kontakty

Szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto opowiedział się w czwartek za takimi decyzjami ze strony Unii Europejskiej, które nie uniemożliwią budowania kontaktów z Białorusią w przyszłości. Napisał o tym w poście na Facebooku. Szijjarto oświadczył, że przeprowadził w środę długą rozmowę ze swoim łotewskim odpowiednikiem Edgarsem Rinkeviczsem i w podobny sposób ocenili oni sytuację.

– Zależny nam na tym, by zrodziły się takie oparte na dialogu decyzje UE, które nie uniemożliwią przyszłego budowania kontaktów między Unią Europejską i Białorusią oraz nie zahamują programu Partnerstwa Wschodniego – napisał węgierski minister.

W piątek odbędzie się nadzwyczajna wideokonferencja ministrów spraw zagranicznych państw UE poświęcona sytuacji na Białorusi.

Biedroń: zorientować się w sytuacji

Również jutro z wizytą na Białoruś udaje się przewodniczący delegacji Parlamentu Europejskiego ds. relacji z Białorusią, europoseł Robert Biedroń. Będzie mu towarzyszyć sprawozdawca PE ds. Białorusi Petras Austrevičius z Litwy. Wizyta na Białorusi ma potrwać do niedzieli.

Prezydenci Polski i Litwy uzgodnili wspólne działanie na rzecz Białorusi

– Będziemy mieli szereg spotkań. Ta wizyta ma na celu zorientować się w sytuacji, która – jak wiemy z doniesień medialnych – jest trudna. Niestety ze strony białoruskiej mamy ograniczenie, jeśli chodzi o przekazywanie informacji – powiedział Biedroń.

Jak dodał, „będzie to najwyższego stopnia wizyta przedstawicieli Unii Europejskiej po niedzielnych wyborach na Białorusi”.

– Będziemy oczekiwali także spotkania z zatrzymanymi osobami, posiadającymi obywatelstwo Unii Europejskiej; także z więźniami politycznymi Białorusi, organizacjami pozarządowymi, wolnymi mediami białoruskim, ale też z przedstawicielami rządu Białorusi – oświadczył europoseł.

Biedroń zapowiedział także, że w najbliższych godzinach skieruje pismo do MSZ z prośbą o wsparcie dla przetrzymywanych na Białorusi Polaków.

– Jestem w kontakcie z rodzinami, adwokatami tych Polaków, tak, żeby w jak najszybszy sposób doprowadzić do uwolnienia obywateli Polski, być może ekstradycji ich do kraju – mówił.

Ewolucja protestu. Barykady na blokowiskach Mińska

cez/belsat.eu wg PAP

Wiadomości