„Kremlowski reżim utrzyma się i wzmocni machinę represji”. W kogo uderzą sankcje ze strony USA?

Senat USA zatwierdził budżet Pentagonu na kolejny rok podatkowy. Wcześniej, we wtorek 21 lipca, Izba Reprezentantów zatwierdziła również ustawę budżetową obrony Stanów Zjednoczonych (NDAA) na rok 2021. W obu wersjach znajduje się ponad dziesięć poprawek proponujących zaostrzenie polityki sankcji wobec Rosji.

Wojna z rurociągami

Obie izby amerykańskiego parlamentu proponują przedłużenie sankcji z 2019 roku zakazujących krajom trzecim udziału w budowie gazociągu Nord Stream 2, a także drugiej nitki Tureckiego Potoku. Budowa Nord Stream 2 wiodącego z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie rozpoczęła się w 2016 roku. Zgodnie z pierwotnymi planami miał on zostać oddany do użytku w styczniu 2020 roku, jednak realizacja projektu była kilkakrotnie odraczana. Wpływ na opóźnienie miały między innymi sankcje ze strony USA wprowadzone w grudniu ubiegłego roku. Doprowadziło to do wycofania się z projektu zagranicznych wykonawców i zmusiło Rosję do wstrzymania prac nad niemal ukończonym gazociągiem.

Putin i Trump nie mówili o amerykańskich sankcjach za Nord Stream 2

W styczniu kanclerz Niemiec Angela Merkel oświadczyła, że „Berlin odrzuca sankcje przeciwko Nord Stream 2, a także uważa projekt za komercyjny i właściwy”, dodała też, że „musi on zostać ukończony”. Prezydent Rosji Władimir Putin zapowiedział, że inwestycja może zostać ukończona już w pierwszym kwartale 2021 r.

– Rosja upora się z budową samodzielnie i rurociąg zacznie działać – zapewniał.

Projekt ustawy według wersji senatu zakłada rozszerzenie sankcji nie tylko na wykonawców, ale również na firmy świadczące usługi testowania, kontroli i certyfikacji rurociągu. Gazprom jest już przygotowany na sankcje; dla zarządów spółek państwowych i dla rosyjskich władz zakończenie budowy jest kwestią zasad – uważa Igor Juszkow, czołowy analityk Funduszu Bezpieczeństwa Energetycznego Rosji. Jeśli nowe sankcje zostaną wprowadzone w brzmieniu Senatu, wpłyną one również na przedsiębiorstwa europejskie, a nawet na organy regulacyjne, ponieważ będą dotyczyły nie tylko etapu budowy, ale również oddania do użytku.

– Gazprom bez względu na wszystko ukończy budowę, ale to, czy Nord Stream 2 zostanie uruchomiony, czy też nie, jest kwestią ostatecznego sformułowania nowych sankcji, a także tego, na ile samodzielni okażą się Europejczycy – mówi ekspert.

Kreml: groźby sankcji USA wobec Nord Stream 2 są presją na biznes w Europie

Sankcje za ingerencję w wybory

Ustawa DETER (Defending Elections from Threats by Establishing Redlines Act), która zakłada ostre sankcje została wprowadzona do Kongresu w 2018 roku przez senatorów Marco Rubio i Chrisa Van Hollena. Nigdy jednak nie została przyjęta. Dokument proponuje surowe ukaranie Rosji, w przypadku ujawnienia przez wywiad amerykański informacji o rosyjskiej ingerencji w wybory w USA.

W takiej sytuacji USA zakaże między innymi inwestowania w rosyjski sektor paliwowo-energetyczny. Jeśli pakiet ustaw zostanie zatwierdzony, amerykańskim firmom będzie niezwykle trudno inwestować w rosyjskie projekty energetyczne – podkreśla Juszkow. Pomimo tego, iż obecnie firmy amerykańskie nie są w zasadzie reprezentowane w rosyjskim sektorze energetycznym, ekspert zauważa, że wyjątkiem jest „Sachalin-1”, którego 30% udziałów należy do amerykańskiego ExxonMobil. Projekt ten nie wchodzi jednak w zakres ustawy DETER, ponieważ jest on już realizowany.

Ustawa DETER przewiduje również zakaz transakcji z rosyjskimi zobowiązaniami finansowymi i blokadę amerykańskich aktywów w rosyjskich bankach systemowych: Sberbanku, VTB, Gazprombanku, VEB i Rosyjskim Banku Rolniczym. Ponadto mogą zostać zablokowane aktywa „polityków wysokiego szczebla i oligarchów”, którzy ingerują w wybory. Grozi im również bycie pozbawionym wizy i wydalenie poza terytorium USA.

https://belsat.eu/pl/news/rosjanka-podejrzana-o-ingerowanie-w-amerykanskie-wybory-zatrzymana-na-bialorusi/?btid=d5b539c6770e46a30bce2cff66194ba8

Ucierpią urzędnicy i oligarchowie

Senat domaga się również, by CIA przygotowało raport na temat „działań korupcyjnych rosyjskich i wschodnioeuropejskich oligarchów”. Wymóg ten został również zawarty w zeszłorocznej ustawie o budżecie wojskowym, ale sprawozdanie nie zostało jeszcze przygotowane. Poprzedni podobny dokument zakończył się wpisaniem Olega Deripaski na listę sankcji i utratą przez niego formalnej kontroli nad UC Rusal.

Trudno powiedzieć, którzy z rosyjskich urzędników i oligarchów mogą zostać objęci sankcjami:

– Bardzo prawdopodobne jest, że po prostu wszystkie stanowiska wysokiego szczebla mianowane w Rosji będą stopniowo dodawane do list sankcji. Będą się one zapełniać właściwie „z urzędu”, ponieważ wszyscy główni biznesmeni, którzy są bliscy Putinowi, widnieją już w spisach. Ale trzeba je uzupełnić, aby pokazać, że władze USA działają i rzetelną pracą zarabiają na swoje utrzymanie” – uważa Juszkow.

Inna poprawka Senatu proponuje przygotowanie raportu na temat wsparcia ze strony Rosji dla „grup i sieci ekstremistów o podłożu rasowym lub etnicznym w Europie i Stanach Zjednoczonych, które stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego oraz ryzyko dla stabilności społecznej i instytucji demokratycznych”. Wcześniej senator Bob Menendez zaproponował zamrożenie aktywów Władimira Putina, ministra obrony Siergieja Szojgu i innych urzędników, a także rozszerzenie sankcji na „rosyjskich oligarchów bliskich Putinowi”. Propozycja senatora pojawiła się po tym, jak Ameryka oskarżyła Rosję o rzekome oferowanie afgańskim talibom nagród za zabijanie amerykańskich żołnierzy. Nie podjęto dotąd żadnej decyzji w sprawie tej zmiany.

Kadyrow idzie „w bój” z USA za nałożenie na niego sankcji

 

Cios we wszystkich pozostałych

Konsensus obu izb parlamentu co do budżetu na cele obronne będzie trudny do osiągnięcia. Izba Reprezentantów i Senat muszą uzgodnić między sobą wersję kompromisową, a kiedy to nastąpi, ustawa powinna zostać podpisana przez Donalda Trumpa.

Tymczasem, jak przypomina szef ośrodka Regionalnyje Rassliedowanij, socjolog Dmitrij Łobojko, Trump już oznajmił, że oskarżenia pod adresem Rosji to „po prostu kłamstwa ze strony Demokratów”.

– Czyli nadał on tej kwestii partyjne zabarwienie. A to oznacza, że sankcje mogą napotkać na przeszkody w Senacie. W Izbie Reprezentantów niewielką przewagę mają Demokraci, a w Senacie – Republikanie – zauważa ekspert.

Bez względu na ostateczną formę sankcji, ich wprowadzenie będzie miało wpływ na gospodarkę i życie społeczne w Rosji.

– Sam fakt, że sankcje zostaną przyjęte, będzie świadczył o napięciu w stosunkach Rosji ze Stanami Zjednoczonymi i Zachodem. Wpłynie to na poziom zaufania w stosunku do rosyjskiej gospodarki i papierów wartościowych oraz sprawi, że kontakty z rosyjskimi partnerami będą jeszcze bardziej toksyczne. Oznacza to, że liczba inwestycji zmniejszy się, a ich wartość wzrośnie do bezkonkurencyjnego poziomu – nie ukrywa Łobojko.

W kwietniu 2018 roku sankcje wobec rosyjskich miliarderów doprowadziły do spadku rubla wobec dolara o 8% i załamania na rynku akcji. Nowe sankcje mogą ponownie doprowadzić do gwałtownego spadku wartości waluty. Wtedy oczywiście kurs odzyska większość strat, ale realna siła nabywcza waluty krajowej nadal będzie spadać.

– Odczują to wszyscy Rosjanie, którzy zarabiają w rublach. Jednak sankcje nie są na razie w stanie zadać ostatecznego ciosu, który mógłby doprowadzić gospodarkę do stanu z końca lat osiemdziesiątych. Oznacza to, że reżim utrzyma się, a dla własnego bezpieczeństwa wzmocni machinę represji wobec niezadowolonych obywateli i działaczy politycznych – prognozuje Łobojko.

Największy cios sankcji został już strawiony przez rosyjską gospodarkę. Sankcje personalne ze strony USA przyniosły najcięższe konsekwencje po kwietniu 2018 roku, kiedy to uderzyły one w większość rosyjskich oligarchów, których działalność jest najbardziej związana z handlem zagranicznym. Następnie sankcje doprowadziły do deprecjacji rubla i ogólnie gospodarki rosyjskiej.

https://belsat.eu/pl/news/nowe-sankcje-usa-przeciw-rosji-za-sprawe-skripala/?btid=d5b539c6770e46a30bce2cff66194ba8

Przypomina o tym główny analityk grupy kampanii brokerskich Alor Aleksiej Antonow, którego zdaniem gospodarka rosyjska obecnie ma już pewną odporność na takie ograniczenia.

Co prawda, zastrzega się, że jest jeszcze za wcześnie, aby przedstawić dokładne prognozy na temat tego, jak nowy pakiet sankcji może wpłynąć na rosyjską gospodarkę

– Sankcje muszą być jeszcze przegłosowane wielokrotnie. Stany Zjednoczone są teraz na skraju nowych wyborów prezydenckich, których wyniki w dużej mierze zadecydują o ostatecznej wersji tych sankcji.

Jelena Wawina dla vot-tak.tv, ksz/belsat.eu

Wiadomości